Powrót do naturaqua.fotoblog.pl naturaqua at ownlog '06
Link 03.01.2007 :: 20:12 Komentuj (3)


Vallisneria nana

Vallisneria nana roślina z rodziny Hydrocharitaceae, jeden z najrzadziej spotykanych Nurzańców w Polsce. Roślina tylniego planu, tworząca po pewnym okresie czasu, ładną „ścianę” porastającą tył zbiornika. Nadaje się także do dekoracji bocznych ścian, np. zasłaniających elementy wyposażenia zbiornika, takie jak filtr, grzałka, itp.
Jest najbardziej atrakcyjnym nurzańcem ze względu na swoje cienkie, długie, proste i ciemno zielone liście.
Została odkryta w północnej Australii i w swoim macierzystym środowisku jej liście nie są tak długie jak w akwarium i osiągają do 15 cm. W zbiornikach dzięki odpowiedniemu nawożeniu, jej liście potrafią osiągać nawet 50-70 cm długości (u mnie do 60) i do 5mm szerokości.
Na zdjęciu porównanie dwóch liści rośliny z tej samej rodziny. U góry Vallisneria nana a zu dołu Vallisneria Torta.



Vallisneria nana rozmnaża się przez rozłogi i przy odpowiednich warunkach potrafi poryć tył zbiornika w niespełna pół roku (zależnie od wielkości). Jest łatwa w uprawie i toleruje cały wachlarz warunków w zbiorniku, ale dla zapewnienia szybkiego wzrostu, oczywiście potrzebuje mocnego światła. Przy sadzeniu i przesadzaniu tej rośliny należy szczególnie uważać, ponieważ roślina ta lubi gubić liście, które bardzo łatwo się odłamują.

Vallisneria nana w wyższych partiach ma tendencję do pokrywania się glonem z rodzaju zielenic (kropki), ale jest to w głównej mierze związane z ogromna ilością światła jaka dociera do kładących się na tafli wody liści.

Roślina ta nadaje się zarówno do zbiorników nature, jak i do holenderskich. Niżej na fotografii w mojej kompozycji (przed liftingiem).




Vallisneria nana potrafi także rozmnażać się ge-neratywne, ale występuje ono w mocno oświetlonych zbiornikach i polega w wielkim skrócie na kwitnięciu tej rośliny. U mnie w zbiorniku Vallisneria nana zakwitała po ok. pięciu miesiącach, wypuszczając ponad wodę wiele kwiatów, które niestety nie okazały się różami lub innymi ładnymi bratkami :)
Niestety nie chce mi się bawić w zapylanie kwiatków, więc nie sprawdzę do końca jak i na czym polega rozmnażanie ge-neratywne, ale jeżeli przez przypadek uda mi się w ten sposób rozmnożyć tą roślinę to nie omieszkam zamieścić fotek ;)



Polecam tą roślinę wszystkim, którym znudziły się już łodygowce w tylnim planie i poszukują czegoś innego, co pomoże stworzyć większą głębię w zbiorniku i jednocześnie przysłoni tło, tworząc mroczny i zarazem piękny klimat.

Link 11.01.2007 :: 19:20 Komentuj (4)


Aqua Medic Regular – czyli dwustopniowy reduktor ciśnienia. Recenzja.


Niedawno dotarł do mnie, długo oczekiwany nowy reduktor ciśnienia do wysokociśnieniowej butli CO2. Stary, powszechnie znany jak „reduktor z rotomanometrem, Ar/CO2” zaczął przeciekać na zaworze bezpieczeństwa i mimo prób dokręcenia śruby i naprawy, nadawał się jedynie na złom!
Z początku wybór padł na reduktor Sery, ale jego zabójcza cena zmusiła mnie do zakupu tego oto, trochę tańszego Aqua Medica.

Dwustopniowość redukcji w tym modelu polega na zmniejszeniu ciśnienia do wartości bezpiecznych, przy których inny osprzęt podłączony w szeregu, nie zostanie rozerwany. Pierwszy raz ciśnienie redukowane jest w samym reduktorze i zbijane do wartości 1-2 bar (redukcja stała), zaś drugi stopień redukcji to wewnętrzny zaworek igiełkowy, pozwalający na ustawianie bardzo małych przepływów z niesamowitą dokładnością.

Reduktor Aqua Medic posiada dwa manometry, pierwszy wskazuje ciśnienie w butli, zaś drugi ciśnienie robocze (po zredukowaniu). Szczerze powiedziawszy ten drugi manometr, dla zastosowań w akwarystyce nic nie daje i równie dobrze mogło by go tam nie być, ale ta sama sprawa tyczy się rotomanometru w reduktorach Ar/CO2, który kompletnie jest nieprzydatny i przy tak małych przepływach nie jest w stanie nic wskazać ;) Ale jak już jest, to przynajmniej wizualnie reduktor lepiej wygląda ;)

Reduktor Aqua Medic jest w całości chromowany, jest mały i poręczny, a jedną z największych jego zalet jest łatwość montażu, do którego nie potrzeba żadnych kluczy. Pierścień do montażu reduktora do butli jest okrągły i chropowaty, dzięki czemu dokręcamy go ręką uzyskując całkowitą szczelność zestawu.

Kolejną zaletą jest łatwość regulacji. Z doświadczenia wiem jak długo trzeba było siedzieć nad reduktorem Ar/CO2, żeby ustalić zadowalający nas przepływ. W tym, byłem mocno zaskoczony, gdyż zaworek reaguje niemalże natychmiast zmieniając przepływ. Ustalenie dozowania CO2 do zbiornika 65l zajęło mi mniej niż minutę, przy czym ani razu nie musiałem regulować od nowa odkręcając zaworek a następnie przykręcając go, tak jak to miało miejsce w reduktorze Ar/Co2.

Kolejnym udogodnieniem jest sposób mocowania (podłączenia) wężyka. Dzięki bardzo fajnej i zgrabnej nakrętce zaciskowej, nie trzeba było go podgrzewać i wciskać na siłę.

Ogólnie sam sposób montażu oraz pierwsze uruchomienie przebiegło bezproblemowo. Reduktor zdaje się być trwały i długowieczny :) ale akuratnie to, będę mógł potwierdzić dopiero za jakiś czas. To już mój trzeci reduktor i po dwóch pierwszych, które nie do końca spełniły moje wymagania, mam nadzieję, że w końcu trafiłem na ten odpowiedni ;)
Mimo swojej ceny, myślę, że jest siebie wart a przynajmniej na pierwszy rzut oka.

Czas pokaże co będzie dalej…

Link 13.01.2007 :: 10:33 Komentuj (3)


Mała zajawka ze świeżej 65-tki ;)

Zbiornik: 60x30x36 ~ 65l
Filtracja: Eheim Ecco 2234
Oświetlenie: 3x18W T8 Philips 965
CO2: wysokociśnieniowa butla 6kg + Aqua Medic regular + zaworek elektromagnetyczny + dyfuzor Eheim (12h).
Parametry: pH 6.6, NO3 5-10, reszta???
Podłoże: ADA: Aqua Soil Amazonia, Power Sand Special S, Tourmaline BC, Sarawak Sand.
Chemia: Green Brighty Step 1, Brighty K, ECA, Green Brighty Special Lights w dawkach jeszcze nieustabilizowanych.
Elementy dekoracji: Manten stone.
Flora: …
Fauna: Tanichthys albonubes, Caridina japonica, Neocaridina denticulata sinensis 'Fire Red'

Spodziewałem sie więcej po tych produktach i szczerze powiedziawszy do takich samych efektów można dojść używając trochę tańszej chemii. Podłoże faktycznie jest dobre i bardzo dobrze stabilizuje zbiornik, ale nawozy jak na razie nie zachwycają mnie. Mam problemy z wybarwieniem pewnych roślin a inne nie chcą mi się płożyć, ale na wnioski jeszcze za wcześnie, więc nie będę się rozpisywał…


Link 31.01.2007 :: 21:52 Komentuj (8)
Zgodnie z obietnicą poprawy (ponieważ były skargi) wracam do akwarystyki. Trochę mnie nie było, ale miałem podbramkową sytuację i nie miałem czasu na nic. Zbiorniki podupadły, blog bez aktualizacji, czyli kicha na całej linii, ale teraz może będzie lepiej.
Oto kolejny opis gatunku poparty własnymi doświadczeniami oraz przemyśleniami. Oceny i komentarze mile widziane.


Microsorum pteropus ‘narrow’ w zbiornikach roślinnych oraz Nature.

Microsorum pteropus odmiana ‘narrow’ roślina z rodziny Polypodiaceae. W naturalnym środowisku występująca w Azji. Jest jedną z najbardziej rozpowszechnionych roślin w akwarystyce, występująca w każdym sklepie zoologicznym i uprawiana przez niemal każdego akwarystę.
Odmiana ‘narrow’ (ponieważ tą się zajmę) różni się od zwykłego Microsorum pteropus głównie kształtem liści. U ‘narrow’ są one dłuższe i węższe przez co jest o wiele bardziej atrakcyjniejszy i wygląda o wiele lepiej od zwykłego Microsorum.
Jest prostą w uprawie rośliną, nie sprawiającą wiele problemów i gdy zapewnimy jej odpowiednie warunki do rozwoju, szybko rozrasta się tworząc piękne skupisko formujące wielka kulę.


Tu na fotografii około 8 miesięczne okazy jakie udało mi się wychodować ;)

Microsorum pteropus ‘narrow’ jako roślina czerpiąca większość substancji odżywczych przez korzenie nie toleruje sadzenia w podłożu. Po takim posadzeniu jej liście szybko czernieją a sama roślina zaczyna się rozpadać. Najbardziej odpowiednim sposobem sadzenia jej, jest przyczepienie do korzenia za pomocą gumki, nici syntetycznej, bądź też plastikowej opaski zaciskowej. Można równie dobrze przyczepić ja do kamienia, kokosa lub innego elementu dekoracji w zbiorniku.
Z własnego doświadczenia wiem, że Microsorum pteropus ‘narrow’ potrzebuje sporo mikroelementów, ponieważ przy ich braku liście zaczynają brązowieć i zaczynają wypadać w nich dziury. Tyczy się to zarówna starych jak i młodych liści, młode liście bardzo często wtedy wykazują objawy chlorozy, które mogą być mylone z brakiem żelaza. Microsorum pteropus ‘narrow’ jako roślina „cienia” nie lubi mocnego oświetlenia i gdy będzie ono zbyt mocne, bardzo szybko może się okazać, że nawet przy odpowiednich parametrach wody roślina będzie blada, żółta, nie wybarwiona a nawet przypalona. W moich zbiornikach najpiękniejsze oraz najbardziej zielone grupy Microsorum występują zawsze w niskich partiach zbiornika rosnąc w częściowym cieniu.



Bardzo często zdarza się, że Microsorum pteropus ‘narrow’ ma ciemnozielone końcówki liści, tak jak na fotografii poniżej. Jest to bardzo częsta przypadłość tej rośliny i wiążąca się z jakimś niedoborem, ale jak do tej pory nie udało mi się tego rozszyfrować i trafić o jaki pierwiastek chodzi. Bardzo częstym wytłumaczeniem z jakim się spotkałem jest twierdzenie, że „ta roślina tak ma…” i dlatego nie znając pełnej odpowiedzi sam przy tym twierdzeniu pozostanę.


Fotografie przedstawiające liście z prawidłowym zakończeniem oraz z nieokreślonym niedoborem, opisanym wyżej.

Rozmnażanie.

Microsorum pteropus ‘narrow’ rozmnaża się przez wypuszczanie młodych sadzonek na starszych liściach rośliny matecznej. Bardzo często ten stan jest mylony z niedoborem lub chorobą rośliny, ponieważ zalążki nowej rośliny przypominają czarne plamki, które świadczą o tym że roślina jest już zdolna do samodzielnego rozmnażania. Z czasem na liściach zaczynają pojawiać się mikroskopijne sadzonki, które w kilka tygodni przeradzają się w młode rośliny zdolne do samodzielnego życia.
Niestety mając piękny i rozrośnięty krzak rozmnażanie staje się niepożądane, ponieważ młode sadzonki obciążają liście rośliny matecznej wysysając z niej substancje odżywcze doprowadzając do ich obumierania. Wtedy należy zatrzymać ten proces a chcąc to zrobić i zachować starą roślinę w nienaruszonym stanie, należy odrywać młode sadzonki tuż po pojawieniu się młodych listków.




Pierwsza fotografia przedstawia czarne plamki oznaczające gotowość rośliny do rozmnażania się a druga przedstawia już wykształconą sadzonkę na listku rośliny matecznej.

Microsorum pteropus ‘narrow’ w stylu Nature.

Microsorum pteropus ‘narrow’ jest jedną z najbardziej rozpowszechnionych roślin w stylu Nature przez co nie sposób jest mi sobie wyobrazić dobrego i chwytającego za serce zbiornika w tymże stylu, i nieważne czy jest to czyste Nature, czy Ryuboku bądź też Mizube.
Do małych zbiorników np. 60x30x36 jest to najbardziej odpowiednia odmiana, doskonale pasująca rozmiarem, nie obciążająca zbytnio całej aranżacji i nie przytłaczająca jej, ale już do większych zbiorników konieczne staje się zastosowanie innej, o wiele trudniej dostępnej, piękniejszej oraz bardziej pasującej do tego stylu odmiany Microsorum pteropus ‘narrow’ zwanej Thin-Leaf, Java Fern bądź też needle leaves.


Oto krzaczek jaki zagościł u mnie w zbiorniku i powoli odchorowuje i aklimatyzuje się (piękny ;) )

W sumie nie jest to odmiana samego ‘narrow’, ale kolejna odmiana całego gatunku Microsorum, która posiada jeszcze dłuższe i cieńsze listki od Microsorum pteropus ‘narrow’, których długość dochodzi nawet do 30 cm.
Fotografia poniżej przedstawia różnice w kształcie liści pomiędzy tymi odmianami. Z lewej Java Fern a z prawej ‘narrow’.



Uprawa tej odmiany niczym się nie różni od uprawy zwykłego ‘narrow’, ale z tego co zauważyłem jest o wiele bardziej kapryśna. Wygląd, kształt, długość i szerokość liści zależy w głównej mierze od warunków, oświetlenia i miejsca w którym rośnie. Jako królowa wśród roślin akwariowych musi mieć także swoje kaprysy i gdy ją posadzimy na otwartej przestrzeni i z żadnej strony nie otoczymy innymi roślinami straci swój piękny i naturalny wygląd. Jej liście skrócą się a roślina utworzy kulę, ale gdy posadzimy ją w nietypowym miejscu, gdzieś między korzeniami, w zagłębieniu lub ograniczymy ją z jednej lub wielu stron roślinnością stanie się największą atrakcją w naszym zbiorniku. Jej liście staną się długie, wąskie oraz niejednokrotnie poskręcane tworząc piękny i naturalny pejzaż w zbiorniku.
Tą odmianę rozpowszechnił oraz doprowadził do miana ikony w akwarystyce T. Amano stosując ją bardzo często w swoich aranżacjach.
Poniżej przykłady zbiorników ADA z zastosowaniem Java Fern.






Zdjęcia zaczerpnięte z www.adaeuro.com

Wszelkie niezgodności w tekście ze stanem faktycznym proszę kierować do autora tekstu, czyli do mnie ;) Artykuł był pisany na kolanie, więc mogło mi się coś pomieszać.



Zabrania się kopiowania oraz przetwarzania wszelkich materiałów z tej strony bez zgody i wiedzy autora.
Copyright by Tomasz Zawół. All rights reserved.