Witam wszystkich,


       Jako, że emocje po konkursowe już opadły, to możemy się zająć o wiele przyjemniejszymi sprawami.
Ostatnie IALPC uświadomiło mi jak Polacy są dobrzy w tym hobby i jakie potrafią osiągać sukcesy przy relatywnie niższych nakładach w porównaniu do swoich kolegów z zagranicy. Niestety jesteśmy rozproszeni i tak naprawdę tylko parę osób reprezentuje nas w kraju i za granicą.

Nie chcę tu tworzyć żadnego stowarzyszenia, bo na to nie mam wiedzy i chęci, ale bardzo chciałbym poświęcić część swojego bloga i przeznaczyć go dla kolegów rodaków, których twórczość zapiera dech w piersi a nie koniecznie mają strony, czy też publikują swoje prace, dla tych którzy są wizytówką naszego aquascapingu za granicą i w końcu dla tych, których wiedza i pomoc innym przyczynia się do rozwoju akwarystyki w Polsce.

       Cyklem wywiadów z cyklu „Best of Polish” chciałbym przedstawić parę sylwetek naszych kolegów z Polski i ich dokonania.

       Jako pierwszego wybrałem „Polskiego zwycięzcę” tegorocznego IAPLC, osobę o nieprzeciętnej wiedzy akwarystycznej, którą od momentu publikacji pierwszej aranżacji na forum okrzyknąłem moim ideałem i muszę przyznać, że po upływie 3 lat śmiało mogę powiedzieć, że się nie pomyliłem.

Bardzo miło mi przedstawić pierwszego z zasłużonych czyli Pawła Piotrowskiego.

       Witam Cię Pawle i na wstępie dziękuję, że zgodziłeś się być pierwszym odważnym, ponieważ nie ma co ukrywać, że moja wiedza redaktorska jest zerowa i ciężko powiedzieć co z tego pomysłu wyjdzie ;)

Pierwsze co chciałbym usłyszeć to parę zdań o Tobie.

       Na wstępie dziękuję Tomku za tak zaszczytną ideę oraz za to że mnie wybrałeś na bohatera jej premierowej odsłony. Ponieważ początki są najtrudniejsze postaram się pierwszą odpowiedzią nie zanudzić czytelników.
Urodziłem się w 1978 r. w Warszawie i do dnia dzisiejszego w niej mieszkam. Moje początki z akwarystyką zaczęły się w szkole podstawowej, jako młodzi zapaleńcy, wspólnie z kolegą założyliśmy sobie akwaria ok. 70-cio litrowe. Były to typowe akwaria towarzyskie bez żadnych aspiracji hodowlanych, jeśli pominąć przychów gupików czy molinezji. Akwarium miało cieszyć oko. Bardzo miło wspominam tamten okres. Pierwsze książki które dostałem od wujka, jeszcze przed założeniem zbiornika, czytałem po kilkadziesiąt razy, praktycznie znałem je na pamięć. Z niecierpliwością czekało się na nowe numery czasopisma „Akwarium”. Później było coraz więcej książek i ciągłe poszerzanie swojej wiedzy akwarystycznej.
Nie interesowałem się wyłącznie akwarystyką. Wędkarstwo to również moje hobby, z racji braku czasu, obecnie trochę zaniedbane ale jako dwunastolatek mogłem się pochwalić złowieniem prawie metrowego szczupaka ważącego 7 kg.
Z racji zainteresowania ogólnie przyrodą, w 2002 r., ukończyłem studia na Wydziale Nauk o Zwierzętach Warszawskiej SGGW na specjalności hodowli małych zwierząt użytkowych i amatorskich. Oczywiście obroniłem się z tematu akwarystycznego.
Poza tym moją pasją są rowery. Bardzo lubię długie wycieczki i odkrywanie nowych terenów. Posiadam typowego hardtaila XC ale coraz intensywniej myślę nad szosówką. Dawnymi czasy brałem nawet udział w lokalnych zawodach rowerowych bez spektakularnych sukcesów. Rower jest genialny jak się chce o wszystkim na chwilę zapomnieć i wyciszyć.


A więc studia szły w parze razem z zainteresowaniami, niestety ja nie miałem takiego szczęścia i dlatego Ci zazdroszczę.
Jakie były początki twojej przygody z akwarystyką roślinną i aquascapingiem, dlaczego akurat wybrałeś ten rodzaj hobby?

       Zawsze trudno mi było wyobrazić sobie zbiornik, w domu, bez zieleni. Może to kwestia obecności tego koloru. Dla mnie był on zawsze tłem i uzupełnieniem dla wspaniałych barw ryb. Przez pewien okres czasu miałem w akwarium Uaru sp.. Siłą rzeczy zieleni w nim nie było. Pomimo pięknych ryb czułem, że zbiornikowi czegoś brakowało. Zresztą po sprzedaniu Uaru zrobiłem sobie mała przerwę od akwarystyki. Interesowałem się jedynie jej teoretycznymi aspektami. W tamtym czasie kupiłem jeden z numerów czasopisma „Tropical fish hobbyist” w którym widniały zdjęcia nagrodzonych zbiorników z pierwszego „Amano’s Aquatic Plant Design Contest”. To było coś wspaniałego, nigdy przedtem czegoś takiego nie widziałem. Oczywiście wcześniej stykałem się z akwariami holenderskimi to jednak było coś nowego. Na własny zbiornik roślinny musiałem jednak poczekać do początku 2004 r..
W międzyczasie, w czasopiśmie „Aqua Forum”, oglądałem jeszcze wyniki drugiego IAPLC (2003 r.) a także byłem świadkiem pierwszego forum akwarystyki roślinnej w Warszawskim ZOO na którym referat miał przedstawiciel firmy Tropica. Wtedy jednak miałem już przed oczyma wizję roślinnego zbiornika biotopowego. Przy okazji byłem zaangażowany w projekt budowy Oceanarium Warszawskiego. Cały projekt miał być czymś czego w Polsce jeszcze nie było i nadal nie ma. Kubatury zbiorników liczone nie w litrach a w metrach sześciennych. Podwodne tunele, symulacja rafy koralowej. Ogromne ryby i rekiny. Galeria zbiorników roślinnych w tym też i pewnie w stylu „nature”. Oczywiście z Oceanarium nic nie wyszło. Jak to u nas bywa zaistniała, na wyższym szczeblu Fundacji Oceanarium Warszawskiego, tzw. różnica poglądów, chociaż de facto nie było o co jeszcze kruszyć kopii. Na to wszystko nałożył się dodatkowo impas inwestycyjny, i kłopoty z przyznaniem przez miasto terenu pod inwestycję w stolicy, przypadający na lata Warszawskiej prezydentury Lecha Kaczyńskiego. I tak to inwestycja która mogła dać niezwykły impuls do rozwoju akwarystyki w Polsce odeszła w niebyt.

Co lubisz najbardziej w tym hobby?

       Wszystko (śmiech). A na poważnie, odkrywanie nowego i tworzenie. Człowiek uczy się przez całe życie. Gdy wydaje mu się, ze coś tam już wie, staje nagle przed zupełnie nowym problemem. Nie chodzi tu oczywiście o wynajdywanie sobie trudności a raczej o takie doskonalenie swojego warsztatu aby było ich coraz mniej. Jak przypomnę sobie mój powrót do akwarystyki po dwóch latach przerwy to sam się dziwię, że się nie załamałem. Poszedłem od razu na głęboką wodę – oświetlenie HQI, CO2 z butli wysokiego ciśnienia, woda z filtra RO a to wszystko bez porządnego przygotowania teoretycznego. Na pierwszą katastrofę nie trzeba było długo czekać. Okazało się że, nie z mojej winy, rośliny były przemrożone. Aranżacja nawet się nie zaczęła a już się skończyła Za drugim razem poszło lepiej. Tym razem praktycznie wszystko zaskoczyło tak jak powinno i stworzyłem coś co wyglądało jak roślinny zbiornik biotopowy. Z dwutygodniową historią istnienia aranżacja pojechała na mój pierwszy konkurs. Niestety pod moją wakacyjną nieobecność akwarium zakończyło żywot.
Błędy są na początku nieuniknione, ważne żeby się nie poddawać i potrafić wyciągać z nich właściwe wnioski.

Nie ukrywam, że Twoja wiedza akwarystyczna wprawia mnie w zakłopotanie, niemal w każdym temacie potrafisz celnie doradzić i pomóc. Gdzie się tak wiele nauczyłeś?

       Akwarystyka jest tak ogromną dziedziną, że nie sposób znać się na wszystkim. Sam bardziej dostrzegam ile jest jeszcze do poznania. Najważniejsze to dużo czytać a później zadawać pytania. Dawniej nie było Internetu, wiedzę teoretyczną zdobywało się z książek i czasopism. Obecnie nie ma żadnych trudności z dostępnością wiedzy. Trzeba tylko chcieć. W zasadzie dziś stoimy przed problemem umiejętności szukania wiedzy. Wielu akwarystów niestety sobie z tym nie radzi.

Nie tworzysz wielu aranżacji w roku, ale te, które wyjdą spod twojej ręki, wydają się bardzo przemyślane. Czy od samego początku wiesz co chcesz stworzyć i jaki aranżacja ma mieć kształt?

        Przeważnie tworzę jedną aranżacje na rok. Posiadam tylko jeden zbiornik a rok to, moim zdaniem, wystarczający czas żeby aranżacja się znudziła. Dochodzi do tego jeszcze kwestia braku czasu itd..
Z reguły w wyobraźni tworzę sobie ogólny obraz aranżacji. Czasami jest tak dokładny, że widzę poszczególne kształty grup roślin. Najważniejsze to mieć dobry punkt wyjściowy, bazę dla aranżacji. Może to być, na przykład, korzeń który się posiada. Może być to też wyobrażenie o wystroju zbiornika. Ta druga droga jest trudniejsza. Łatwiej dopasować aranżację do posiadanych elementów wystroju niż szukać wyimaginowanych korzeni czy kamieni.
W miarę rozwoju aranżacja przechodzi metamorfozy, czasami wprowadzam nowe gatunki roślin, natomiast jej ogólny charakter pozostaje niezmienny.


Jaki styl przypada Ci bardziej do gustu, jakie aranżacje podobają Ci się najbardziej?

       Osobiście najwyżej cenię sobie dobrze zaprojektowany zbiornik biotopowy w tym przypadku z roślinami. Trudność polega na stworzeniu dobrej aranżacji z zachowaniem zasad właściwych dla tego typu akwariów. Takich idealnych aranżacji widziałem dosłownie kilka. Zalicza się do nich mistrzowska aranżacja (3 miejsce) z pierwszego konkursu organizowanego przez Aqua Design Amano.
Bardzo ciekawy jest też styl „mizube”, daje on wiele możliwości rozwoju. Tkwi w nim duży potencjał odkrywczy.
W zasadzie każdy styl ma coś do zaoferowania. Jest też wiele zbiorników które trudno jednoznacznie zakwalifikować w kategoriach danego stylu. I to jest piękne w tym hobby. Tylko od wyobraźni akwarysty zależy co będzie chciał pokazać w zbiorniku.


I tu masz rację, sam mam niekiedy problemy z określeniem tego czy innego stylu, wzajemne przenikanie się sprawia, że można tworzyć niezliczone aranżacje – nawet przy użyciu tych samych materiałów.
A co z rybami? Czy dobierasz je specjalnie do aranżacji, czy bardziej kierujesz się przy wyborze własnym gustem i wybierasz to co Ci się podoba?

       Ponieważ ryby powinny być integralną częścią aranżacji staram się dobierać je tak aby z nią współgrały tworząc harmonijną całość. Przy okazji nie odmawiam sobie przyjemności wyszukiwania gatunków które mi się podobają. Na przykład w moim ostatnim projekcie bystrzyk Pereza miał na tyle znaczącą rolę, że znalazł się w jej nazwie. Bardzo długo zastanawiałem się nad obsadą dla tego projektu.

Ideały? Kogo podziwiasz w świecie akwarystyki?

       Trudne pytanie. Zdaję sobie sprawę, że nie znam wielu osób które wniosły bardzo duży wkład w rozwój akwarystyki. Mam duży szacunek dla postaci Heiko Blehera, człowieka o nieprzeciętnej wiedzy akwarystycznej oraz Takashi Amano w końcu to On zaprezentował nowy punkt widzenia na akwaria roślinne. Z polskich osobistości wypada wymienić Jerzego Antychowicza. Każdy kto się zetknął z jego książkami dotyczącymi chorób ryb docenia ich fachowość.

Osobiście uważam, że czerpanie inspiracji czysto z natury jest arcytrudne, czy Twoje pomysły na aranżacje pochodzą właśnie z natury, czy może wychodzą one w trakcie tworzenia?

       Wszystko zależy od tego przez co rozumiemy inspiracje z natury. W końcu korzeń znaleziony nad rzeką czy kamień też są jej częścią, wytworem natury. Jeśli zaś chodzi o przenoszenie do akwarium pejzaży i tworzenie podwodnych krajobrazów to owszem, czasami staram się to naśladować. Nie kopiuję rzecz jasna konkretnej fotografii raczej próbuję oddać charakter pewnego wycinka natury.

Nigdy nie widziałem żebyś miał problemy z glonami, czy to dobrodziejstwo Cię omija, czy też masz jakieś sprawdzone, uniwersalne metody?

       Po prostu się tym nie chwalę. Też miewam z nimi kłopoty, chyba nie ma takiej osoby która by nigdy nie miała z nimi styczności. Jest jednak kilka rzeczy które ułatwiają zmniejszenie kontaktu z glonami do minimum. Po pierwsze jest to cierpliwość, nie da się dziś założyć akwarium a jutro mieć w pełni ukształtowany zbiornik. Pewnych rzeczy nie da się przyśpieszyć. Po drugie może to zabrzmi górnolotnie ale jest to wiedza. Po trzecie praktyka i trochę szczęścia. To ostatnie jest z reguły wypadkową dwóch poprzednich.
Początkujący akwaryści mogą skorzystać z rad które znajdą w różnych przewodnikach np. ADA „The nature aquarium beginner’s manual”.


W ostatniej aranżacji zastosowałeś pierwszy raz produkty ADA, czy wykorzystałeś pełną gamę tych produktów, czy tylko niektóre i co o nich sądzisz?

        Przełomem było zastosowanie podłoża Aqua Soil, w moim przypadku była to Amazonia, wraz z Power Sand Special S. Wcześniej zdarzało mi się zastosować tylko nawozy w płynie. Uważam że podłoża typu „ziemia” to przyszłość akwarystyki roślinnej w ogóle. Mają one zalety których nie posiadają tradycyjne podłoża. Ich zaleta sprowadza się generalnie do bezproblemowej uprawy gatunków które wcześniej uchodziły za trudne. Bardzo sobie też chwalę Bacter Ball, umieszczam go w filtrze kubełkowym.

Twoje inne zainteresowania? Wiem, że nie obca Ci jest tematyka terrarium, które z tych hobby jest tym właściwym?

        Oczywiście akwarystyka. Terrarium jest też fajne, na pewno mniej absorbujące niż akwarium. Terrarystyka może być ciekawą alternatywą dla osób które nie mają czasu na utrzymywanie akwarium. Na pewno jest tańsze od akwarium. Nie trzeba stosować wielu skomplikowanych urządzeń. Osobiście posiadam małe terrarium z termitówkami indyjskimi. Ciężko mówić o jakimś wystroju, te żaby są w stanie stłamsić praktycznie każdą roślinę więc mają tylko ziemię kokosową. Jestem też posiadaczem pająka Brachypelma emilia, bardzo ciekawego w obserwacji stworzenia.

Widoki na przyszłość? Jakieś zmiany?

        Postaram się wystartować za rok w kolejnym konkursie IAPLC. Być może kupię i urządzę sobie porządne terrarium. Nie wykluczone, że kupię boa tęczowego. Obawiam się tylko, że czas a raczej jego brak może stanąć na drodze realizacji projektów.


       To by było na tyle. Miło, że przedstawiłeś nam swój punkt widzenia na akwarystykę. Dobrze, że tworzysz i udzielasz się w sieci i pomagasz innym, to wielki plus, ponieważ nie wszyscy skorzy są do pisania i ujawniania swojej wiedzy.
No i oczywiście zapraszam do oglądania aranżacji stworzonych przez Pawła. Nie będę się powtarzał... dla mnie rewelacja ;)


       A oto pierwsza aranżacja Pawła, która wywarła na mnie chyba największe wrażenie, gdy zaczynałem bawić się w to hobby oraz inne...


The Valley of Wind



Deep green grassland



Dancing on the hill


       No i oczywiście nie obyło by się bez tego naj, naj, czyli tegorocznego aranżu, który zajął 51 miejsce w konkursie
IAPLC 2008.


The july of bleeding heart tetra


       Muszę też przyznać, że zaraziłem się od Ciebie aspektem akwarystyki czysto biotopowej i chodzi mi po głowie właśnie taki zbiornik, ale czas pokaże co z tego wyjdzie.


       Życzę Ci powodzenia i zapraszam ponownie z nową aranżacją na moją stronę.


Pozdrawiam serdecznie i dziękuję.

P.S. Wszelkie pytania w opcji „komentuj”. Zapraszam wszystkich.
P.S.2 Kolejni nasi koledzy już niebawem, także zapraszam ponownie ;)
Name:

Komentarze:

12.10.2008, 10:40 :: 87.205.173.99
Maciek Wnuk
Bardzo ciekawy pomysł, wspaniałe wykonanie. Czekam na dalszy ciąg. Aż miło się czyta takie rzeczy ;)
Gratuluje pomysłu i powodzenia
Maciek

01.10.2008, 21:06 :: 83.26.139.54
Jacek Pawlowski
Witam
W stanie spoczynku - hmm ...
Red baron vel Marcin Betlejewski,a może Triamond vel Michał Juncewicz ?

01.10.2008, 17:08 :: 84.38.84.24
naturaqua
Kto następny? Chcę sprowadzić tu osobę, która obecnie jest w stanie spoczynku, ale jakoś nie mogę jej przekonać do tego... a tak w ogóle to wszyscy jesteście na celowniku, tylko wszystko powoli i w swoim czasie ;)

01.10.2008, 06:50 :: 83.26.170.91
Jacek Pawłowski
Witam
Pewnie,że czytamy i na pewno czekamy na wywiad z następnym delikwentem z cyklu" Best of Polish " Czy możesz zdradzić kto to będzie ??

30.09.2008, 15:14 :: 83.26.59.250
Marcin Pęczek
Zaglądamy i czytamy.
Fajna sprawa :)

29.09.2008, 19:10 :: 84.38.84.24
naturaqua
Dzięki za wpisy, bo już myślałem, że nikt nawet nie pofatygował się przeczytać tego wywiadu a nie ma co ukrywać, że trochę pracy przy nim było ;)


28.09.2008, 21:55 :: 83.5.48.159
Daniel Groborz
Świetna inicjatywa, równie świetne wykonanie. Oby tak dalej !
Gratuluje i pozdrawiam :)

27.09.2008, 19:22 :: 93.176.214.41
Sergiusz Kowalew
Rewelacyjny pomysł z tym cyklem.Będę trzymał kciuki za powodzenie tej incjatywy.Cały tekst przyczytałem z wielkim zainteresowaniem.Pawłowi mogę jeszcze raz pogratulować bardzo dobrej aranżacji :)
Pozdrawiam

27.09.2008, 10:09 :: 87.206.75.43
Maciek
Fajnie, że i u nas coś takiego powstało. Trzymam kciuki.
Co do aranżacji Pawła - Deep green grassland dla mnie jest nr 1. Ale oczywiście reszta jest również najwyższych lotów.

23.09.2008, 21:06 :: 84.38.91.211
naturaqua
Dzięki Norbercie.
Zbierałem się z tym pomysłem już od przeszło dwóch miesięcy, ale jakoś zawsze brakuje czasu, ale może teraz już poleci z górki...

19.09.2008, 20:18 :: 194.153.119.28
Norbert
No wreszcie coś ciekawego :).
Fajny artykuł - czekam na kolejne Tomku !!!