Witam serdecznie, wszystkich nałogowych polskich aquascaperów.

           Trochę minęło od ostatniej mojej aktywności na blogu, ale teraz ma się to zmienić ;)
Jako, że sam nie jestem w stanie nic wnieść do naszej narodowej akwarystyki to posłużę się znajomymi i ich dokonaniami. Pierwszy wywiad z serii „Best of Polish” był wielkim wyzwaniem i próbą a jego kontynuacja, jakoś nie mogła dojść do skutku. Politycznie mówiąc – nie było czasu, ale chyba brakowało zapału, bo w czasie aqua-emerytury nic się nie chce i człowiek woli patrzeć i zadowalać się tym co robią nasi wielcy rodacy, niż samemu w tym uczestniczyć. A jak już wiele razy pisałem, nasi rodacy potrafią i to wiele i równają się z największymi a kto śmie temu zaprzeczyć – zapłaci głową…







           Lubię dobrą akwarystykę ale nie tylko związaną z aquascapingiem, lubię akwarystykę stricte roślinną, czyli tą od której wszystko się zaczęło. Moje poczucie estetyki i powiązania z naturą i ekologią chyba od zawsze dążyło w tym kierunku i dlatego też, gdy już trafiłem do tego towarzystwa i kupiłem zbiornik 37l z trzema welonami, musiałem też natknąć się na roślinność (w akwarystyce) a później, potoczyło się to już swoim torem.
           Oczywiście Internet był tym medium, który mi umożliwił poznanie tego co teraz jest dla mnie życiowym hobby, ale Internet to nie same kable, tylko ludzie, którzy go tworzą a mi udało się na wczesnym etapie trafić w odpowiednie jego miejsce.
Była to od zawsze istniejąca strona http://www.akwariumjacka.republika.pl/ . To od niej wszystko się zaczęło, zamiłowanie do akwarystyki roślinnej a dużo później do aquascapingu. To te 10 przykazań (gdzie one są?) nauczyły mnie jak postępować z chwastami i jak i co się z czym je.
Miło mi przedstawić drugą osobę z naszego narodowego świata akwarystyki, którą jest oczywiście Jacek Pawłowski.


Witam Cię Jacku.

           Witam Cię Tomaszu, serdecznie dziękuję za zaproszenie do cyklu „Best Of Polish”.

Trochę głupio mi robić z Tobą wywiad biorąc pod uwagę, że akwarystyką zajmujesz się o kilkanaście lat dłużej niż ja i na pewno twoja wiedza przewyższa moją o głowę, ale mam nadzieję, że jakoś uda mi się wybrnąć z tej sytuacji.

Na początek standardowo chciałbym usłyszeć parę słów o Tobie o tym jak się to wszystko zaczęło i dlaczego akwarystyka?

           Urodziłem się w Jeleniej Górze w roku 1976. Moje pierwsze akwarium zostało założone przez mojego ojca, miałem wtedy 10lat, w 20 litrowym zbiorniku pływały Mieczyki odmiany berlińskiej, żwir był z rzeki a posadzona w nim była Moczarka argentyńska. Akwarystyka tak mi się spodobała, że zostałem jej wierny do dzisiaj z dwiema małymi przerwami, które wyniosły półtora roku. Po tym jak pękł zbiornik 20 litrowy miałem akwarium 40 litrowe potem wraz moim dorastaniem zmieniałem litraż na coraz większy, największe akwarium jakie miałem to był to zbiornik 300 litrowy. Przez moje zbiorniki w początkowym okresie przewijały się różne gatunki ryb, niektóre udało mi się rozmnożyć. Potem przyszła pora na rośliny.


Dlaczego akurat wybrałeś akwarystykę roślinną, bo na niej odkąd pamiętam skupiałeś swoją uwagę?


           Pierwsze akwarium roślinne zobaczyłem u kolegi w roku 1990, zbiornik 80 litrowy był cały zarośnięty Limnophilą i Nurzańcem, bardzo mi się spodobał. To było to co chciałem mieć u siebie, od tego akwarium kolegi się zaczęła moja przygoda z akwarystyką roślinną. Od roku 1992 próbowałem stworzyć akwarium roślinne u siebie, niestety nie za bardzo to mi się udawało. W tym czasie zacząłem kupować literaturę polską i niemiecką, na przełomie lat 1998/1999 mój zbiornik zaczął przypominać zbiorniki roślinne te widziane w książkach, do tzw. ”holendrów” jeszcze mu trochę brakowało. Na wakacje w roku 1999 postanowiłem zrobić „pełnego holendra” w nowym zbiorniku 300 litrowym.


Co oprócz „mokrych rękawów” lubisz w tym hobby?


           Uwielbiam wszystko co jest związane z akwarystyką roślinną, no może oprócz glonów i robienia nawozów z soli, chemia do tej pory jest dla mnie czarną magią (śmiech).Uwielbiam jak hodowane przeze mnie rośliny kwitną, każdy kwiatek to swoista nagroda za trud włożony w uprawę.


Już jakiś czas temu zapanował moda na ADA, co o tym sądzisz? Wiem, że sam stosujesz te produkty w rozszerzonym zakresie. Czy jesteś w stanie porównać je do tego wszystkiego, co stosowałeś wcześniej?

           ADA to temat rzeka(śmiech).Pierwszy raz z produktami Ady zapoznałem się na piśmie w roku 2001 po kupnie książki pt. Naturaquarien autor Takashi Amano w Niemczech. Potem były wzmianki w „Akwa Forum”, ale niestety te produkty nie były u nas dostępne. Kiedy pojawiły sie w Polsce postanowiłem je wypróbować i jak do tej pory zostałem im wierny. Moda pewnie na te produkty szybko nie minie w naszym kraju zwłaszcza, że produkty ADA mają ładny design, wszystko jest tworzone z poczuciem estetyki, nawet butelka z nawozem. Ja jestem jeszcze pod wpływem spotkania z Takashi Amano które odbyło sie w maju w roku 2004, tak więc „choroba”, trwa nadal i u mnie pokazują się powoli lecz systematycznie nowe produkty tej firmy .


Moja wiedza pochodzi tylko i wyłącznie z tego co wyczytałem od Was a skąd Ty się tego wszystkiego nauczyłeś? Bo w zwykłych sklepach akwarystycznych tego nie uczą…


           Książki, książki a od roku 2000 zacząłem czerpać wiedzę z Internetu. Dopiero Internet pokazał mi jak ja mało wiem (śmiech).Bardzo pomocne okazały się grupy dyskusyjne pl.rec.akwarium i natura.rośliny. W roku 2003 powstało forum roślinyakwariowe/holenderskie istna kopalnia wiedzy. Sam pod koniec roku 2002 zacząłem tworzyć swoją stronę internetową „akwariumjacka”. Tak jak pisałeś można było na niej znaleźć 10 przykazań akwarystyki roślinnej ,obecnie strona zmienia profil na przedstawiający mój dorobek. Zrezygnowałem z wszelkich rad bo teraz jest cała masa stron na których można znaleźć te porady.


Co lubisz w swojej akwarystyce a czego wolisz unikać?


           Aranże, które sobie zaplanowałem i plan się udał w 100%.Mój obecny aranż to jak na razie porażka, ale ja łatwo się nie poddaję, mam nadzieję, że uda mi się to Iwagumi wyprowadzić na prostą. Lubię tak jak wszyscy nie mieć glonów oraz problemów z nawożeniem. Nie cierpię bawić się w chemika, ale obecnie jest to konieczne.


Jakie style bardziej przypadają ci do gustu?

           Uwielbiam wszystkie. Obecnie tworzę tzw. ”nature” i do bólu głowy doprowadza mnie styl Iwagumi. Być może jeszcze w tym roku wrócę do typowego holendra z dużą ilością gatunków.


Muszę oczywiście zapytać o twoje ideały.
Kogo podziwiasz, cenisz i których z naszych narodowych aquascaperów stawiasz za wzór do naśladowania?


           Bardzo cenię nie żyjącego już profesora Kornobisa moja pierwsza książka była jego autorstwa. Po za tym dr Ryszarda Kamińskiego, Piotra Baszuckiego, Bartłomieja Lipczyńskiego, Pawła Działowskiego (Diki). Za wzór do naśladowania stawiam Norberta Sabata (Duch),to co On osiągnął w tak krótkim czasie jest godne podziwu ponadto ciągle znajduję link do jego strony na wielu zagranicznych stronach, więc jest znany również zagranicą. Norbert to taki nasz „Towar Eksportowy”. Kolejny to Arkadiusz Olesiak ten człowiek powoli i systematycznie tworzy swoje akwarystyczne marzenia życzę mu powodzenia w spełnianiu tych marzeń. Z zagranicznych ideałów to Takashi Amano.


Jacku, byłeś na spotkani z Panem Amano, jak je wspominasz i co z niego wyniosłeś?

           Do tej pory pamiętam jak do lokalu gdzie się odbyło to spotkanie wszedł Takashi Amano, akurat sam byłem w holu wiec podszedł do mnie się przywitał, kiedy podał mi rękę ugięły mi się nogi... wtedy uwierzyłem, że jednak marzenia się spełniają. Na spotkaniu można było się dowiedzieć wielu ciekawy rzeczy o aranżacji zbiorników "nature", ponadto był pokaz slajdów z fotkami krajobrazów i z aranżami zrobionymi na ich podstawie.W Warszawie z ust Takashi Amano padło to zdanie:
"Jeśli obserwując wasze akwarium robicie się senni do tego stopnia,że zasypiacie to znak,że macie piękne akwarium, a jeśli nie to znaczy,że trzeba jeszcze sporo popracować!"
autor: Takashi Amano (21-05-2004; Warszawa).
Pan Amano na spotkaniu cierpliwie odpowiadał na nasze pytania, rozdawał autografy i pozował do zdjęć. Po spotkaniu nabuzowany nowymi pomysłami postanowiłem, że styl nature będzie moim nowym wyznacznikiem w akwarystyce i jak widać staram sie tworzyć raz lepiej raz gorzej w tym stylu już od 5 lat.



Fotomontaż byłby nie na miejscu, ale nie ukrywam, że sam chciałbym być na Twoim miejscu ;)






Jakie są Twoje inne zainteresowania? Czy akwarystyka to oczko w głowie?


           Uwielbiam jazdę na rowerze, krzyżówki. Od ponad 10 lat interesuje się Formułą 1,lubię także skoki narciarskie. Słucham różnej muzyki, ale mój ulubiony zespół to Depeche Mode.


Widoki na przyszłość? Co byś sobie życzył i co chciałbyś osiągnąć w tym hobby?


           Moim skromnym marzeniem jest dostanie się do 200 w konkursie ADA-IAPLC, tym większym podróż do Japonii, ciężko będzie spełnić te drugie marzenie z powodu lęku przed lataniem ;-).


Na pewno Ci się uda, tworzysz fajne aranżacji i masz wiele chęci a to już połowa sukcesu.


Tajemniczy Ogród


Stone Garden


Karaibska laguna

Jacku przepraszam, ale muszę to napisać… wiem, że to nie będzie miłe, ale muszę. Twoje wcześniejsze, czysto roślinne prace zapierały mi dech w piersiach, naprawdę mnie porażały i były rewelacyjne a co najważniejsze pokazywały to co lubię, czyli czystą naturę we wszystkich jej barwach. Dlaczego zrezygnowałeś z tego stylu? Dlaczego zbiorniki bardziej holenderskie przestały Cię interesować?


           Nie przestały, ciągle mnie interesują. Teraz jest moda na zbiorniki typu „nature” i poszedłem za tą modą, ale jak pisałem wyżej może już w tym roku powrócę do typowego holendra z dużą ilością gatunków roślin.



A tu parę "starych" i może trochę zapomnianych aranżacji Jacka. to na nich się wychowałem i wyuczyłem.








Dziękuję, że zgodziłeś się być moim gościem i udzieli mi wywiadu i zaprezentować się na moim blogu. Było i jest mi niezmiernie miło. Mam nadzieję, że to nie ostatnie nasze spotkanie.


Zapraszam do komentarzy.

P.S. Kolejny delikwent to „młodzik”. Ktoś, kto przebija nas „starców” zapałem i nie zniechęca się niepowodzeniami. A kto to taki? Mój ideał…wszyscy jesteście moimi ideałami ;)
Name:

Komentarze:

20.05.2009, 17:23 :: 93.176.214.41
Sergiusz Kowalew
Niezmiernie mi miło,że "pociągnąłeś" ten cykl dalej.Tekst czyta się wyśmienicie!
Nie ukrywam,że starsze prace Jacka widzę poraz pierwszy i robią na mnie kapitalne wrażenie.
Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki za nowe artykuły "The Best of Polish"

16.05.2009, 22:09 :: 89.79.64.176
Maciek
Rzeczywiście, dla mnie też Jacek był w tym "biznesie" od zawsze. Pamiętam jeszcze jak "Ogród Rotal" był dla mnie czymś nie z tej planety ;)