Witam wszystkich.
Dosyć długo było cicho w tym temacie, ale teraz odświeżamy.
Myślę, że wszyscy już ochłonęli po konkursie i można spokojnie sobie poczytać o akwarystyce a szczególnie o naszej polskiej dobrej akwarystyce i o naszych wielkich akwarystach.

W mojej akwarystyce smutek i marazm, duży zbiornik świeci pustką a mały nie przynosi tyle radości, chodź cukiereczek w stylu Ryuboku rozwija się nadzwyczaj dobrze… twu, twu :) Na razie nie ma co w nim pokazywać, więc pokażmy coś lepszego i bardziej kreatywnego, wychodzącego spod ręki naszego kolegi.




Zawsze chciałem porozmawiać z naszym "młodym" kolegą z "tytanem" naszej akwarystyki, bo jak patrzę na jego wyczyny to odnoszę wrażenie, że jest jedyną osobą która nie traci chęci i zapału do całego naszego aquascapingu. Tworzy i nie przejmuje się niepowodzeniami i walczy o coraz lepsze layouty.

Moim kolejnym rozmówcą jest dobrze znany i lubiany Maciek Michalski.
Witam cię Maćku.
Witam Tomku. Na wstępie chciałbym bardzo podziękować Ci za zaproszenie do wywiadu, to dla mnie duże wyróżnienie i spełnienie jednego z cichych marzeń.

Masz dalej siłę i energię do tworzenia w tym hobby?
Myślę, że tak. Akwarystyka daje mi wystarczająco dużo przyjemności, żeby nie przejmować się zbytnio tym, czy mi się chce czy nie. Myślę, że mogę już powiedzieć, że jest to moja prawdziwa pasja i mam wielką nadzieję, że tak już pozostanie. Energia przychodzi sama wraz z kolejnymi wyzwaniami i nowymi inspiracjami.


Pytam, bo jak patrzę na twoje zaangażowanie i chęci to odnoszę wrażenie, że bijesz nas wszystkich na głowę.
Tworzysz, bawisz się aranżami i do tego angażujesz się w pracę "społeczne", nie masz ochoty odpocząć?
To chyba jeszcze nie ten etap. Kiedyś pewnie założę w domu duże akwarium, które będzie stało bez zmian przez rok, dwa i to mi wystarczy. Ale póki co zbyt dużo rzeczy jeszcze nie spróbowałem żeby odpoczywać. Tak długo, jak będą mi przychodzić do głowy nowe pomysły, tak długo będę starał się je zrealizować. W tym momencie mogę zapewnić, że pomysłów na to, co zrobić w akwarium, mam na jakieś 5 lat – mam nadzieję, że nic mi nie przeszkodzi w realizacji choćby połowy z nich. Co do „prac społecznych” to zapewne chodzi o moderację for. Dopóki mogę się na coś przydać lubię to robić. W tym momencie jeszcze mam na to czas więc dlaczego nie miałbym pomóc? Nie chcę być tylko figurantem i staram się aktywnie działać w tym kierunku. Właśnie dlatego zrezygnowałem z moderacji na akwarystyka.com.pl – nie miałem już pomysłów ani zapału do dalszej działalności więc odstąpiłem miejsce innym. Na roślinyakwariowe.pl tak naprawdę wiele roboty nie ma, większość forumowiczów jest bardzo kulturalna i poukładana a i nowych ciekawych tematów wiele powstaje. Brakuje trochę sensownych inicjatyw ze strony użytkowników, które bardzo lubię wspierać. No i jeszcze wracając do sedna sprawy – w gruncie rzeczy akwarystyka pozwala na jedną z najefektywniejszych form odpoczynku, więc wysiłek włożony w akwarium szybko się zwraca.


Standardem w cylku "Best Of Polish" jest historia, to co wpływa na nas i na nasz rozwój a więc jak to się w Twoim przypadku zaczęło i w ogóle czym się zajmujesz?
Akwarium od zawsze posiadał mój tata. U mnie zaczęło się od założenia z kolegami małego akwarium w podstawówce. Szybko nabrałem ochoty, aby mieć swoje akwarium w pokoju, które dzięki wyrozumiałości (i wsparciu finansowemu ;)) rodziców wkrótce powstało. Etapy rozwoju były dość typowe – najpierw klasyczne akwarium towarzyskie, potem na dłuższy okres zainteresowałem się pielęgniczkami, do których do dzisiaj mam sentyment. W tym czasie dużo dała mi lektura Magazynu Akwarium, z którego nauczyłem się podstaw. Przełom przyniósł oczywiście Internet, a konkretnie forum akwarystyka.com.pl. Jest to miejsce, w którym wiele się nauczyłem, ukształtowało moją opinię, że najlepszym miejscem do nauki dla początkujących są właśnie fora internetowe. Najlepiej uczyć się od ludzi, którzy robią to samo co my – przy odrobinie wprawy łatwo wyselekcjonować informacje, które potem przydają się cały czas. Ziarnko do ziarnka... ;)



Jeden ze "starszych" zbiorników, już wtedy zapowiadał, że to dopiero początek.


Kiedy poczułeś, że to jednak nie welony, tylko akwarystyka roślinna pozwoli rozwinąć Twoje skrzydła i pokazać na co Cię stać?
O ile dobrze pamiętam pierwszy raz z akwarystyką roślinną zetknąłem się właśnie w Magazynie Akwarium – publikowany był cykl artykułów Andrzeja Sieniawskiego o zbiornikach holenderskich. Była to dla mnie trochę „kosmiczna” sfera akwarystyki, ale w końcu zamieniłem pielęgniczki na rośliny. Moje początki nie były zbyt imponujące, ale mimo to wspominam je ciepło – wtedy naprawdę wszystko cieszyło i nie mając o nich pojęcia wieloma rzeczami nie musiałem się przejmować. Po przeprowadzce do nowego mieszkania powstał zbiornik 126l a potem 54l. W moim mniemaniu właśnie w tym akwarium powstały moje pierwsze aranżacje „z prawdziwego zdarzenia”, debiutowałem z nim w konkursie IAPLC. No a potem aż do dziś poszło dosyć szybko ;) Obecnie jestem kompletnym fascynatem Nature Aquarium. Styl ten zupełnie mnie pochłonął dzięki swojej różnorodności i wciąż otwierających się nowych możliwościach aranżacji.


Lubisz zmieniać aranżacje - niekiedy stanowczo za szybko - tak cię korci?
Wiem, że krąży o mnie taka opinia ale nie mam pojęcia skąd to się wzięło! ;D A tak na poważnie jest to domeną tego, że tak naprawdę nie mam predyspozycji do bycia akwarystą. Brak mi cierpliwości, dokładności i konsekwencji. Sprawia to, że szybko nudzę się aranżacją. Na początku korciła różnorodność roślin do wypróbowania, różne produkty, podejścia do akwarystyki. Stąd dość szybkie restarty. Nie żałuję tego, ponieważ dzięki temu sporo się nauczyłem – zresztą każdą z moich publikowanych aranżacji doprowadziłem do stanu, w którym wyglądała przyzwoicie, chociaż nieraz mogło być lepiej. Steven Chong napisał kiedyś na APC, że rescape nigdy nie jest złą decyzją – i zgadzam się z nim, szczególnie gdy zaczynamy przygodę z aquascapingiem. Im więcej nauczymy się na samym początku, kiedy zapału jest najwięcej tym mocniej będzie to procentować w przyszłości. A przynajmniej mam taką nadzieję i liczę, że tak będzie w moim przypadku! Obecnie staram się dopracowywać każdą aranżację co skutkuje dłuższym istnieniem zbiornika. Ułatwia mi to fakt posiadania trzech akwariów, w których mogę realizować swoje pomysły. Tak więc obecnie dążę do utrzymania aranżacji możliwie długo, do momentu, w którym nic bym już nie zmienił lub w którym nie widzę już dalszej perspektywy dla jej rozwoju. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie jakość moich prac znacząco się poprawi.



















Tutaj mała galeria, czyli to co Maćkowi na prawdę wyszło ;)


Zdarzają się porażki w tworzeniu layout-ów?
Oczywiście, ostatnio nawet dosyć często. Są związanie z glonami (od dawna toczę wojnę ze Spirogyra, które jeszcze prowadzą partyzantkę), niezadowoleniem z aranżacji akwarium itp. Czasami aranżacja nie rozwija się tak, jakbym sobie tego życzył, jakaś roślina nie chce rosnąć. Jednak to decyduje o nieprzewidywalności tego hobby a w rezultacie o jego pięknie. Nigdy do końca nie możemy wiedzieć, czego się spodziewać.

Co wtedy, co wtedy myślisz i jak się czujesz?
Jest to dla mnie powód do irytacji i chyba nic więcej. Większość porażek ostatecznie wychodzi na dobre. Żałuję jedynie likwidacji aranżacji, która pierwotnie była robiona pod kątem konkursu w zeszłym roku. Glony niestety mnie pokonały, a hardscape w tym zbiorniku wydaje mi się być najlepszym do tej pory w moim wykonaniu. Może jeszcze do niego wrócę. Porażki powinny motywować i tylko wtedy mogą się one obrócić w sukces.


Jak oceniasz swój Aquascaping, co jest pozytywnego w twoich aranżacjach a czego wolałbyś się z nich wyzbyć?
To trudne pytanie bo trudno jest oceniać siebie. Kiedyś powiedziałeś, że moje aranżacje są „zwariowane”. I chyba to w nich lubię. Prawie we wszystkich wprowadzam trochę chaosu i nigdy do końca nie wiem co z nich wyjdzie. Lubię tą niespodziankowość. Obecnie staram się pozbywać z aranżacji niedopracowania, poprawiam szczegóły, które mają wpływ na ostateczny efekt. Trzeba na bieżąco monitorować sytuację w zbiorniku aby w porę reagować na niepożądane efekty. Akwarium to w końcu tylko małe, sztuczne środowisko wymagające ingerencji ze strony opiekuna. Staram się też większą uwagę zwracać na hardscape, bo jest on szkieletem każdej aranżacji i decyduje o jej ostatecznym charakterze. Nie oznacza to jednak, że poświęcam tygodnie na układanie kamieni „na sucho”. Po wstępnych oględzinach mam w głowie wstępny zamysł, który potem w przybliżeniu realizuję w zbiorniku.


Mam wrażenie, że wolisz bardziej korzenne aranżacje, mylę się? Jaki styl w ogóle przypada ci najbardziej do gustu? Rzeczywiście, korzenie bardziej do mnie przemawiają. Ma to chyba związek ze słabą dostępnością odpowiednich skał. Tak naprawdę poza kamieniami ADA ciężko jest znaleźć większą ilość czegoś ładnego co odpowiadałoby moim wymaganiom. Ostatnio dysponując kilkoma skałami Manten kombinuję z kamiennymi aranżacjami – mają one swoje wady i zalety. Najbardziej podobają mi się zbiorniki gdzie łączy się skałę i drewno, chociaż nie jest to łatwe. Trzeba zwrócić uwagę aby te elementy nie walczyły ze sobą tylko współgrały. Łatwo jest stłumić skałami korzenie – trzeba uważać. Z całej gamy aranżacji chyba najbardziej podobają mi się klasyczne, kolorowe ogródki z łodygowcami, kilkoma kamieniami czy korzeniami. Z drugiej strony ostatnio ciągnie mnie coraz bardziej w dzikie klimaty typowego Ryuboku. Wszystko ma swój urok, jednak warunkiem dobrej aranżacji jest dobry materiał. Nie ma co na siłę robić Iwagumi, jeżeli mamy klika małych skałek.








Kolejne prace naszego kolegi, a ta ostatnia... mmmm to majstersztyk aquascapingu.


ADA... gorące pytanie, ale nie będę pytał po prostu rozwiń wątek :)
ADA kojarzy mi się z kilkoma rzeczami. Przede wszystkim jest to firma, specjalizująca się w akwarystyce roślinnej, oferująca chyba najszerszy i najgłębszy asortyment z wieloma unikalnymi produktami, o jakości niestety bardzo rzadko spotykanej u konkurencji. Dla mnie przełomem było podłoże, które uważam za najlepsze na rynku. Po drugie ADA to postać Takashiego Amano, czyli naszego guru. Tutaj chyba nie muszę się rozpisywać. Mogę jedynie dodać, że podziwiam tego człowieka jeszcze za to, że swoją pasję potrafił wykorzystać dla stworzenia dochodowego przedsiębiorstwa działającego na skalę międzynarodową. Mało komu się to udaje. No i wreszcie ADA to konkurs IAPLC - wspaniałe przedsięwzięcie, jedyne z takim rozmachem i organizacją, skupiające aquascaperów z całego świata i co roku udowadniające mi, że tak naprawdę nic nie umiem.


Ideały? Ludzie których lubisz i podziwiasz i Ci którzy odcisnęli na Tobie największe piętno?
Hmm, jest takich osób naprawdę dużo. Gdy zaczynałem się bawić w akwarystykę roślinną niedoścignionymi wzorami byli tacy ludzie jak Norbert Sabat, Marcin Beteljewski, Jacek Pawłowski, Piotr Suty oraz Ty. Wielu skorzystało na Waszym doświadczeniu bo pokazywaliście się w Internecie - każdy mógł zobaczyć co można osiągnąć i jak wiele jeszcze do tego brakuje. Bardzo lubię prace Marcina Pęczka, którego podziwiam za cierpliwość i dokładność w tworzeniu aranżacji. No i prawdziwe talenty, które pojawiają się niemal znikąd i przewracają polski aquascaping do góry nogami jak choćby Paweł Iglewski, który w ciągu roku osiągnął poziom, o którym wielu (w tym ja) może śnić. Osobiście wiele zawdzięczam Grześkowi Mosurkowi, którego podziwiam za zapał do akwarystyki, postępy jakie robi no i poświęcenie się tej pasji również zawodowo. Absolutnym wzorem jest Adam Paszczela, którego aranżacje moim zdaniem są gdzieś ponad naszymi, na wyższym poziomie, po prostu całkiem inne. Poza polskimi akwarystami, podziwiam mistrzów z Azji, którzy prezentują wzorowe i całkiem inne podejście do aquascapingu. Najbardziej jestem pod wrażeniem mistrzów utrzymujących od lat wysoki poziom i prezentujących swój własny styl - postacie takie jak Fumio Shiga czy Masachi Ono. Sczególnie prace tego pierwszego zawsze powalają mnie dynamiką i lekkością. Ekipa CAU z Hong Kongu też jest niesamowita - w dodatku działają razem mając tym większą siłę przebicia. Ostatnio na topie jest Cliff Hui utrzymujący się w ścisłej czołówce konkursu, chociaż osobiście bardzo lubię prace Alana Chana - wzory do naśladowania w 60cm zbiorniku.


Marzenia? Co chciałbyś osiągnąć i mieć? A przynajmniej skrót tego w wersji akwarystycznej :)
Przede wszystkim chciałbym, aby akwarystyka nie znudziła mi się, abym zawsze znalazł dla niej trochę czasu i miejsca. Z typowo materialnych marzeń, chodzi za mną większy zbiornik, na który na razie nie mogę sobie pozwolić. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się przesiąść na większe litraże. Moim wielkim marzeniem jest odwiedzić Japonię w tym oczywiście również Niigatę. Ostatnio coraz mocniej fascynuje mnie ta kultura i zawierające się w niej podejście do akwarystyki. No i chciałbym, żeby moje prace były możliwie dopracowane i satysfakcjonujące nie tylko mnie ale i oceniających - forumowiczów, znajomych, sędziów itp.


Fotografia stała się teraz nieodzowną częścią akwarystyki, W tym drugim dobry jesteś a w pierwszym?
Fotografia to właściwie moje drugie hobby, choć ostatnio trochę zaniedbane. Staram się możliwie dużo wykrzesać z każdej finałowej sesji akwarium - na tyle na ile pozwala mi aranżacja i sprzęt. Prędzej czy później na pewno zacznę fotografować zbiorniki z użyciem lamp błyskowych, chociaż i bez nich można osiągnąć zadowalające efekty. Poza akwarium lubię fotografować przyrodę w każdej postaci. Spośród kilkudziesięciu zdjęć zawsze można wybrać te kilka, które najlepiej odzwierciedlają nastrój miejsca i przypominają gdzie się było. A czasem podpowiadają co można zrobić w akwarium.












I to co wszystkich nas akwarystów powinno chwytać za serce. Natura, która to dostarcza nam tylu pomysłów i inspiracji.


Widoki na przyszłość? Co byś chciał osiągnąć w tym hobby?
W przyszłym roku chciałbym trochę poważniej potraktować konkursy, przyłożyć się do wysyłanych prac. Zaczynam od konkursu NANO, może uda mi się kogoś zaskoczyć. Ostatnio widzę, że zostałem daleko w tyle za utalentowaną "konkurencją" ;)
Chciałbym podejść do akwarystyki z większą dozą kreatywności i tworzyć aranżacje, które będą zapadały w pamięć. To już chyba czas zacząć realizować te bardziej awangardowe pomysły, dotychczas odkładane na później. No i może kiedyś spełni się moje marzenie posiadania własnego sklepu akwarystycznego ;)


Dzięki wielkie za rozmowę. Było mi bardzo miło i przyjemnie gościć Cię na moim blogu. Chciałbym mieć tyle siły i zapału do pracy co Ty Maćku, ale coraz szybsze tępo zmian zostawia nas emerytów z tyłu :)

Życzę Ci powodzenia i wierzę, że będziesz w przyszłości naszą narodową dumą na międzynarodowych salonach... zresztą już jesteś.

Zapraszam wszystkich do wpisów i komentarzy a co ważniejsze do uzupełniania tekstu własnymi pytaniami.

Pozdrawiam serdecznie.

Name:

Komentarze:

30.11.2009, 18:02 :: 84.38.94.71
naturaqua
Powoli Panowie, nie ma co się spieszyć. Ja to muszę nabrać chęci do działania a z tym mam ostatnio problemy ;) Ale obiecuje, że postaram się coś naskrobać jeszcze w tym roku...

24.11.2009, 15:56 :: 93.176.214.41
Sergiusz Kowalew
Super,że cykl wywiadów trwa nadal.Dobrze się to czyta.Czekamy na następne.

21.11.2009, 22:09 :: 83.5.1.112
Daniel Groborz
Świetny wywiad. Czekam z niecierpliwością na następne :)

21.11.2009, 13:10 :: 89.78.184.115
Maciek
Również dziękuję wszystkim za zainteresowanie. Jakby ktoś miał jakieś pytania to pisać, postaram się odpowiedzieć na wszystko. Norbert dobrze gada - następnego prosimy Tomku!

16.11.2009, 17:41 :: 194.153.119.28
Norbert Sabat
Troche to trwało Tomku ale jest kolejny aquascaper ;). Mam nadzieję, że jeszcze kogoś w tym roku zaprezentujesz.
Gratuluję artykułu.

16.11.2009, 17:09 :: 84.38.94.71
naturaqua
Dzięki chłopaki za wpisy. Dzięki nim człowiek wie, że nasza praca nie idzie na darmo ;)


15.11.2009, 21:15 :: 87.99.7.107
Marcin Ratajczak
Nie pozostaje mi nic innego jak napisać że prace Maćka mają w sobie nie wydarty potencjał. :)
Życzę sukcesów chłopaki ..;)

15.11.2009, 16:46 :: 83.26.180.32
Marcin Pęczek
Bardzo fajny wywiad, przyjemnie się go czytało.
Obu Wam chłopaki życzę sił i nieustającego zapału w tym co robicie !
Pozdrawiam.