Powrót do naturaqua.fotoblog.pl naturaqua at ownlog '06
Link 21.01.2008 :: 20:55 Komentuj (5)
Vivarium cd...


Witam,

Trochę mnie nie było i pustką powiało, ale ciągle działam. Ostatnio miałem sporo problemów i hobby odeszło na drugi plan a zbiorniki ze względu na brak kontroli strasznie popadły w ruinę. Mam nadzieję, że teraz już będzie lepiej i znajdę trochę więcej czasu żeby zacząć aktualizować bloga.

Zacznę od vivarium, które jak widać wiele się nie zmieniło. Mchy trochę podrosły, dotarły w końcu pływacze, które w miarę się przyjęły a reszta ciągnie sobie powoli. Szczerze powiedziawszy to liczyłem na większe przyrosty i myślałem, że ten mały zbiornik bardzo szybko zostanie pochłonięty roślinnością, ale trochę się przeliczyłem. Wszystko sobie rośnie a co najważniejsze mało co trzeba w nim robić.

Dane:
Zbiornik - to stare akwarium 60x30x36 z pokrywą 3x18W Philips.
Ogrzewania - brak, temperatura dzień/noc – 25/20 st C
Zraszanie - brak… ręczne dwa-trzy razy dziennie.
Podłoże – brykiet włókna kokosowego z dodatkiem torfowca.
Dekoracjie – korzenie, kamienie.
Wilgotność – 75%.
Fauna – Sphodromantis gastrica.
Flora – Hemianthus Callitrichoides, Lilaeopsis brasiliensis, Cryptocoryne wendtii "Green”, Pteris ???, mech „poduchy", Utricularia livida 'typical', Utricularia parthenopipes, Drosera...

Bardzo fajnie przyjęła się Utricularia livida, która bardzo szybko opanowała lewy róg i zaczęła kwitnąć.




Utricularia livida 'typical'

Bardzo fajnie rośnie też HC oraz Weeping moss.


Weeping moss (emers)


Hemianthus Callitrichoides (emers)

No i jeszcze foto paproci, która jakaś taka niewybarwiona jest i sam nie weim dla czego :/


Pteris ???

Ogólnie muszę powiedzieć, że projekt mi jak najbardziej odpowiada i jest ok, tylko najgorsza sprawa ma się z wymianą wody... raz już prawie zwymiotowałem :)

Link 07.02.2008 :: 21:41 Komentuj (2)


Apistogramma viejita

Przyszedł czas na samca. Trochę problemowy w fotografowaniu, ponieważ jest bardzo nieśmiały, ale w końcu coś mi tam wyszło.

Nazwa łacińska: Apistogramma viejita.
Nazwa powszechna: Pielęgniczka viejita.
Występowanie: Columbia – Rio Meta, Rio Yucao.
Usposobienie: łagodne, ale nie znaczy to, że daje sobie napluć do gara ;)
Rozmiar: do 6-9 cm (zależnie od płci).
Warunki hodowli: temp. 22-30 C, pH 5, woda bardzo miękka.

Link 14.02.2008 :: 12:56 Komentuj (3)
Wiatr od wschodu ;)



Witam,

Trochę minęło od ostatniej aktualizacji tego zbiornika, ale wcześniej nie było co pokazywać. Ogólnie zbiornik zalatuje niezłą tandetą, ponieważ nie ma w nim nic co mogło by szokować. Wszystko co tu zostało zastosowane to rzeczy znaleźne lub zdobyczne. Pleśniejący korzeń wydarty z lasu, rośliny z poprzedniego aranżu, plus to co udało mi się zdobyć od znajomych, podłoże… brudny żwir a o nawożeniu już nie wspomnę :/ Cała chemia to podróbki, począwszy od makro i skończywszy na mikro, nawet moje ulubione TMG musiałem zamienić na jego 10-cio krotnie tańszy odpowiednik z allegro, ale niestety umowa jaką podpisałem w czerwcu wymusiła na mnie ostre cięcia kosztów i miałem do wyboru, albo wstrzymać wszelkie zakupy na akwarystykę, bądź zlikwidować aranż, ale że trochę mi się podobał więc wybrałem tandetę i męczarnie :)
To co się działo w tym zbiorniku wprawiło mnie w wielkie zdumienie, bo takiego syfu dawno nie widziałem u nikogo. Sinice, okrzemki, krasnorosty to był standard. Jeszcze 1,5 miesiąca temu wszystkie korzenie były pokryte 0,5cm warstwą tych ostatnich, ale jakoś udało się je zeskrobać a nowe już się nie pojawiają.
Teraz jest chwilę spokoju i mam nadzieję, że potrwa on trochę dłużej.

Jak na razie wszystko rośnie, tylko prawy przód ostatnio został zmieniony ze względu na trefny Lilaeopsis, który w ogóle tam nie rósł. Jeszcze czekam aż Vallisneria nana przebije się łaskawie z tylnych partii i będzie to co chcę osiągnąć.

Białe pokrycie kamieni i mchu to sprawka pielęgniczek, które roznoszą go po całym zbiorniku, także odradzam robienie piaszczystych plaż przy tych rybach ;)

Zapraszam do ostrego komentowania… jestem otwarty na wszelkie sugestie :)


Link 13.03.2008 :: 16:37 Komentuj (2)




Rasbora maculata

Takie małe cudo pływające w moim nano. Fotka kiepska, ponieważ mój złom nie obsługuje już tak małych rozmiarów i ciężko było zrobić ładną fotkę.

Nazwa łacińska: Rasbora maculata.
Nazwa powszechna: Razbora Plamista.
Występowanie: Malezja, Sumatra.
Usposobienie: łagodne, nadaje się do ogólnego z tym, że z racji swojego małego rozmiaru może stać się pokarmem dla większych ryb :)
Rozmiar: do 2,5 cm (zależnie od płci).
Warunki hodowli: temp. 25-27 C, pH 6.5, woda miękka.

Link 29.03.2008 :: 19:07 Komentuj (1)




Neocaridina cf. zhangjiajiensis "White Pearl"

Parę fotek moich bezbarwniaków. Fajne ale strasznie strachliwe i lubiące wyskakiwać, tyle dobrze, że w miarę dobrze się rozmnażają, więc można sobie powetować straty ;)

Link 31.05.2008 :: 14:30 Komentuj (6)





Witam,

Coś trochę mnie nie było, ale nic ciekawego w moich zbiornikach się nie dzieje. Większość projektów zlikwidowałem i zająłem się bardziej poważnymi sprawami :)
Teraz zaczyna się robić ciepło, więc czas na jakieś wyprawy a tak prawdę powiedziawszy to akwarystyka powoli zaczyna mnie męczyć... myślę, że w grudniu wystartuje jeszcze 180-tkę, ale będzie to zapewne ostatni jej podryg. Korci mnie większy projekt, ale całkowicie bez obsługowy, tylko czy mnie będzie na niego stać ;)

Link 04.06.2008 :: 23:16 Komentuj (7)


Witam,
Powracam z za światów to sensownej akwarystyki. Przeglądanie stron i czytanie różnych komentarzy na forum pomaga zebrać w sobie siły do pracy i do tworzenia. Trzymanie zbiorników tylko na przetrwanie i nie robienie w nich nic sensownego mija się z celem i prawdę powiedziawszy w takiej sytuacji lepiej dać sobie siana albo próbować stworzyć coś z niczego.


Jest to zbiornik, który stoi u mnie już ponad rok, ale do tej pory robił za przechowalnie krewetek... teraz to się zmieniło. Ruszam z nano iwagumi i miejmy nadzieję, że aranż się uda.

Jest to klasyczne iwagumi z trzema kamolami, więc nie ma co się po nim wielkiego spodziewać. Po prostu mam ochotę na coś spokojnego i nie wymagającego.

Opis w późniejszym terminie.

Filtra nie da się usunąć, ponieważ doprowadza to do mocnego zanieczyszczenia wody, więc proszę nie zwracać na to uwagi.


Link 19.06.2008 :: 20:53 Komentuj (1)
Ładnej i ciekawej przyrody nigdy za wiele...


Rezerwat "Jastkowice" zaliczany do "Natura 2000"


Jak to nie wiele trzeba, wystarczy wyjechać 10 km poza miasto i już można się znaleźć w rezerwacie w którym ludzkie łapy nie wiele mogą zepsuć. Bardzo ciekawe miejsce i co najważniejsze zachowane w niezmienionym stanie do wielu lat.





Niestety pobyt i wyjazd pod względem dorobku foto nie był zbyt udany ze względu na chmary komarów, ale teraz już wiem, że na takie wyjazdy trzeba się zaopatrzyć w środek przeciwko nim, bo inaczej trzeba bardzo szybko uciekać ;) Ale to nie koniec... ja tam jeszcze wrócę i będę walczył o kolejne ciekawe fotografie.




Polecam serdecznie.


Link 12.08.2008 :: 12:36 Komentuj (5)
Nowa inicjatywa, wielkie wyzwanie, ale i wielka motywacja... czy się uda?

Roztocze.inten.pl



Rezerwat "Szklarnia" Roztocze.

Z pozoru nudne zajęcie, takie dla zabicia czasu potrafi zamienić się w czystą przyjemność, w pasję a później w prawdziwe hobby. Po ostatniej wyprawie na Roztocze postanowiłem pogrupować część mojego dorobku i stworzyć stronę, na której będzie to wszystko dostępne.

Będzie to na razie próbna strona na domenie takiej jaką widać, ale ta, którą chciałem użyć jest już niestety zajęta i wolę moje pierwsze kroki stawiać bez angażowania się zbytnio w jakieś umowy.

Mnogość tematów jakie można spotkać na całym Roztoczu jest przeogromna, więc szacuję, że jeżeli mi tylko starczy sił i chęci to strona będzie się rozwijać przez grube lata. Natura, architektura, historia wojenna i powojenna sprawia, że ten z pozoru biedny region ma za sobą ogromny bagaż doświadczeń, które można uwiecznić na fotografiach i opisach.

Zapraszam wszystkich, którzy zechcą tu przyjechać i zorganizować jakąś wyprawę aby pisali, naprawdę warto… ja się piszę od razu ;)

Strona ruszy pewnie nie wcześniej jak we wrześniu/październiku, ponieważ tylko teraz można zgromadzić dużą ilość materiału a jak wiadomo nie są to tereny łatwo dostępne i w zimie masę dróg stanie się nie przejezdnych przez co nici z wypraw, ale postaram się nie tracić czasu.

Priorytetem staną się oczywiście Rezerwaty Przyrody i Parki Krajobrazowe, ale nie omieszkam pominąć niczego co ma jakąkolwiek wartość dla tego regionu.



Pozdrowienia z najpiękniejszych zakątków Polski ;)



Link 25.08.2008 :: 20:02 Komentuj (6)





Nawet się udało, myślałem, że będzie druga pięćsetka, ale widocznie trafiłem w gusta wybierając tą pracę do tegorocznego konkursu.

A oto zbiornik wysłany na IAPLC 2008 ;)




Nymphaea Garden

Link 19.09.2008 :: 10:52 Komentuj (11)



Witam wszystkich,


       Jako, że emocje po konkursowe już opadły, to możemy się zająć o wiele przyjemniejszymi sprawami.
Ostatnie IALPC uświadomiło mi jak Polacy są dobrzy w tym hobby i jakie potrafią osiągać sukcesy przy relatywnie niższych nakładach w porównaniu do swoich kolegów z zagranicy. Niestety jesteśmy rozproszeni i tak naprawdę tylko parę osób reprezentuje nas w kraju i za granicą.

Nie chcę tu tworzyć żadnego stowarzyszenia, bo na to nie mam wiedzy i chęci, ale bardzo chciałbym poświęcić część swojego bloga i przeznaczyć go dla kolegów rodaków, których twórczość zapiera dech w piersi a nie koniecznie mają strony, czy też publikują swoje prace, dla tych którzy są wizytówką naszego aquascapingu za granicą i w końcu dla tych, których wiedza i pomoc innym przyczynia się do rozwoju akwarystyki w Polsce.

       Cyklem wywiadów z cyklu „Best of Polish” chciałbym przedstawić parę sylwetek naszych kolegów z Polski i ich dokonania.

       Jako pierwszego wybrałem „Polskiego zwycięzcę” tegorocznego IAPLC, osobę o nieprzeciętnej wiedzy akwarystycznej, którą od momentu publikacji pierwszej aranżacji na forum okrzyknąłem moim ideałem i muszę przyznać, że po upływie 3 lat śmiało mogę powiedzieć, że się nie pomyliłem.

Bardzo miło mi przedstawić pierwszego z zasłużonych czyli Pawła Piotrowskiego.

       Witam Cię Pawle i na wstępie dziękuję, że zgodziłeś się być pierwszym odważnym, ponieważ nie ma co ukrywać, że moja wiedza redaktorska jest zerowa i ciężko powiedzieć co z tego pomysłu wyjdzie ;)

Pierwsze co chciałbym usłyszeć to parę zdań o Tobie.

       Na wstępie dziękuję Tomku za tak zaszczytną ideę oraz za to że mnie wybrałeś na bohatera jej premierowej odsłony. Ponieważ początki są najtrudniejsze postaram się pierwszą odpowiedzią nie zanudzić czytelników.
Urodziłem się w 1978 r. w Warszawie i do dnia dzisiejszego w niej mieszkam. Moje początki z akwarystyką zaczęły się w szkole podstawowej, jako młodzi zapaleńcy, wspólnie z kolegą założyliśmy sobie akwaria ok. 70-cio litrowe. Były to typowe akwaria towarzyskie bez żadnych aspiracji hodowlanych, jeśli pominąć przychów gupików czy molinezji. Akwarium miało cieszyć oko. Bardzo miło wspominam tamten okres. Pierwsze książki które dostałem od wujka, jeszcze przed założeniem zbiornika, czytałem po kilkadziesiąt razy, praktycznie znałem je na pamięć. Z niecierpliwością czekało się na nowe numery czasopisma „Akwarium”. Później było coraz więcej książek i ciągłe poszerzanie swojej wiedzy akwarystycznej.
Nie interesowałem się wyłącznie akwarystyką. Wędkarstwo to również moje hobby, z racji braku czasu, obecnie trochę zaniedbane ale jako dwunastolatek mogłem się pochwalić złowieniem prawie metrowego szczupaka ważącego 7 kg.
Z racji zainteresowania ogólnie przyrodą, w 2002 r., ukończyłem studia na Wydziale Nauk o Zwierzętach Warszawskiej SGGW na specjalności hodowli małych zwierząt użytkowych i amatorskich. Oczywiście obroniłem się z tematu akwarystycznego.
Poza tym moją pasją są rowery. Bardzo lubię długie wycieczki i odkrywanie nowych terenów. Posiadam typowego hardtaila XC ale coraz intensywniej myślę nad szosówką. Dawnymi czasy brałem nawet udział w lokalnych zawodach rowerowych bez spektakularnych sukcesów. Rower jest genialny jak się chce o wszystkim na chwilę zapomnieć i wyciszyć.


A więc studia szły w parze razem z zainteresowaniami, niestety ja nie miałem takiego szczęścia i dlatego Ci zazdroszczę.
Jakie były początki twojej przygody z akwarystyką roślinną i aquascapingiem, dlaczego akurat wybrałeś ten rodzaj hobby?

       Zawsze trudno mi było wyobrazić sobie zbiornik, w domu, bez zieleni. Może to kwestia obecności tego koloru. Dla mnie był on zawsze tłem i uzupełnieniem dla wspaniałych barw ryb. Przez pewien okres czasu miałem w akwarium Uaru sp.. Siłą rzeczy zieleni w nim nie było. Pomimo pięknych ryb czułem, że zbiornikowi czegoś brakowało. Zresztą po sprzedaniu Uaru zrobiłem sobie mała przerwę od akwarystyki. Interesowałem się jedynie jej teoretycznymi aspektami. W tamtym czasie kupiłem jeden z numerów czasopisma „Tropical fish hobbyist” w którym widniały zdjęcia nagrodzonych zbiorników z pierwszego „Amano’s Aquatic Plant Design Contest”. To było coś wspaniałego, nigdy przedtem czegoś takiego nie widziałem. Oczywiście wcześniej stykałem się z akwariami holenderskimi to jednak było coś nowego. Na własny zbiornik roślinny musiałem jednak poczekać do początku 2004 r..
W międzyczasie, w czasopiśmie „Aqua Forum”, oglądałem jeszcze wyniki drugiego IAPLC (2003 r.) a także byłem świadkiem pierwszego forum akwarystyki roślinnej w Warszawskim ZOO na którym referat miał przedstawiciel firmy Tropica. Wtedy jednak miałem już przed oczyma wizję roślinnego zbiornika biotopowego. Przy okazji byłem zaangażowany w projekt budowy Oceanarium Warszawskiego. Cały projekt miał być czymś czego w Polsce jeszcze nie było i nadal nie ma. Kubatury zbiorników liczone nie w litrach a w metrach sześciennych. Podwodne tunele, symulacja rafy koralowej. Ogromne ryby i rekiny. Galeria zbiorników roślinnych w tym też i pewnie w stylu „nature”. Oczywiście z Oceanarium nic nie wyszło. Jak to u nas bywa zaistniała, na wyższym szczeblu Fundacji Oceanarium Warszawskiego, tzw. różnica poglądów, chociaż de facto nie było o co jeszcze kruszyć kopii. Na to wszystko nałożył się dodatkowo impas inwestycyjny, i kłopoty z przyznaniem przez miasto terenu pod inwestycję w stolicy, przypadający na lata Warszawskiej prezydentury Lecha Kaczyńskiego. I tak to inwestycja która mogła dać niezwykły impuls do rozwoju akwarystyki w Polsce odeszła w niebyt.

Co lubisz najbardziej w tym hobby?

       Wszystko (śmiech). A na poważnie, odkrywanie nowego i tworzenie. Człowiek uczy się przez całe życie. Gdy wydaje mu się, ze coś tam już wie, staje nagle przed zupełnie nowym problemem. Nie chodzi tu oczywiście o wynajdywanie sobie trudności a raczej o takie doskonalenie swojego warsztatu aby było ich coraz mniej. Jak przypomnę sobie mój powrót do akwarystyki po dwóch latach przerwy to sam się dziwię, że się nie załamałem. Poszedłem od razu na głęboką wodę – oświetlenie HQI, CO2 z butli wysokiego ciśnienia, woda z filtra RO a to wszystko bez porządnego przygotowania teoretycznego. Na pierwszą katastrofę nie trzeba było długo czekać. Okazało się że, nie z mojej winy, rośliny były przemrożone. Aranżacja nawet się nie zaczęła a już się skończyła Za drugim razem poszło lepiej. Tym razem praktycznie wszystko zaskoczyło tak jak powinno i stworzyłem coś co wyglądało jak roślinny zbiornik biotopowy. Z dwutygodniową historią istnienia aranżacja pojechała na mój pierwszy konkurs. Niestety pod moją wakacyjną nieobecność akwarium zakończyło żywot.
Błędy są na początku nieuniknione, ważne żeby się nie poddawać i potrafić wyciągać z nich właściwe wnioski.

Nie ukrywam, że Twoja wiedza akwarystyczna wprawia mnie w zakłopotanie, niemal w każdym temacie potrafisz celnie doradzić i pomóc. Gdzie się tak wiele nauczyłeś?

       Akwarystyka jest tak ogromną dziedziną, że nie sposób znać się na wszystkim. Sam bardziej dostrzegam ile jest jeszcze do poznania. Najważniejsze to dużo czytać a później zadawać pytania. Dawniej nie było Internetu, wiedzę teoretyczną zdobywało się z książek i czasopism. Obecnie nie ma żadnych trudności z dostępnością wiedzy. Trzeba tylko chcieć. W zasadzie dziś stoimy przed problemem umiejętności szukania wiedzy. Wielu akwarystów niestety sobie z tym nie radzi.

Nie tworzysz wielu aranżacji w roku, ale te, które wyjdą spod twojej ręki, wydają się bardzo przemyślane. Czy od samego początku wiesz co chcesz stworzyć i jaki aranżacja ma mieć kształt?

        Przeważnie tworzę jedną aranżacje na rok. Posiadam tylko jeden zbiornik a rok to, moim zdaniem, wystarczający czas żeby aranżacja się znudziła. Dochodzi do tego jeszcze kwestia braku czasu itd..
Z reguły w wyobraźni tworzę sobie ogólny obraz aranżacji. Czasami jest tak dokładny, że widzę poszczególne kształty grup roślin. Najważniejsze to mieć dobry punkt wyjściowy, bazę dla aranżacji. Może to być, na przykład, korzeń który się posiada. Może być to też wyobrażenie o wystroju zbiornika. Ta druga droga jest trudniejsza. Łatwiej dopasować aranżację do posiadanych elementów wystroju niż szukać wyimaginowanych korzeni czy kamieni.
W miarę rozwoju aranżacja przechodzi metamorfozy, czasami wprowadzam nowe gatunki roślin, natomiast jej ogólny charakter pozostaje niezmienny.


Jaki styl przypada Ci bardziej do gustu, jakie aranżacje podobają Ci się najbardziej?

       Osobiście najwyżej cenię sobie dobrze zaprojektowany zbiornik biotopowy w tym przypadku z roślinami. Trudność polega na stworzeniu dobrej aranżacji z zachowaniem zasad właściwych dla tego typu akwariów. Takich idealnych aranżacji widziałem dosłownie kilka. Zalicza się do nich mistrzowska aranżacja (3 miejsce) z pierwszego konkursu organizowanego przez Aqua Design Amano.
Bardzo ciekawy jest też styl „mizube”, daje on wiele możliwości rozwoju. Tkwi w nim duży potencjał odkrywczy.
W zasadzie każdy styl ma coś do zaoferowania. Jest też wiele zbiorników które trudno jednoznacznie zakwalifikować w kategoriach danego stylu. I to jest piękne w tym hobby. Tylko od wyobraźni akwarysty zależy co będzie chciał pokazać w zbiorniku.


I tu masz rację, sam mam niekiedy problemy z określeniem tego czy innego stylu, wzajemne przenikanie się sprawia, że można tworzyć niezliczone aranżacje – nawet przy użyciu tych samych materiałów.
A co z rybami? Czy dobierasz je specjalnie do aranżacji, czy bardziej kierujesz się przy wyborze własnym gustem i wybierasz to co Ci się podoba?

       Ponieważ ryby powinny być integralną częścią aranżacji staram się dobierać je tak aby z nią współgrały tworząc harmonijną całość. Przy okazji nie odmawiam sobie przyjemności wyszukiwania gatunków które mi się podobają. Na przykład w moim ostatnim projekcie bystrzyk Pereza miał na tyle znaczącą rolę, że znalazł się w jej nazwie. Bardzo długo zastanawiałem się nad obsadą dla tego projektu.

Ideały? Kogo podziwiasz w świecie akwarystyki?

       Trudne pytanie. Zdaję sobie sprawę, że nie znam wielu osób które wniosły bardzo duży wkład w rozwój akwarystyki. Mam duży szacunek dla postaci Heiko Blehera, człowieka o nieprzeciętnej wiedzy akwarystycznej oraz Takashi Amano w końcu to On zaprezentował nowy punkt widzenia na akwaria roślinne. Z polskich osobistości wypada wymienić Jerzego Antychowicza. Każdy kto się zetknął z jego książkami dotyczącymi chorób ryb docenia ich fachowość.

Osobiście uważam, że czerpanie inspiracji czysto z natury jest arcytrudne, czy Twoje pomysły na aranżacje pochodzą właśnie z natury, czy może wychodzą one w trakcie tworzenia?

       Wszystko zależy od tego przez co rozumiemy inspiracje z natury. W końcu korzeń znaleziony nad rzeką czy kamień też są jej częścią, wytworem natury. Jeśli zaś chodzi o przenoszenie do akwarium pejzaży i tworzenie podwodnych krajobrazów to owszem, czasami staram się to naśladować. Nie kopiuję rzecz jasna konkretnej fotografii raczej próbuję oddać charakter pewnego wycinka natury.

Nigdy nie widziałem żebyś miał problemy z glonami, czy to dobrodziejstwo Cię omija, czy też masz jakieś sprawdzone, uniwersalne metody?

       Po prostu się tym nie chwalę. Też miewam z nimi kłopoty, chyba nie ma takiej osoby która by nigdy nie miała z nimi styczności. Jest jednak kilka rzeczy które ułatwiają zmniejszenie kontaktu z glonami do minimum. Po pierwsze jest to cierpliwość, nie da się dziś założyć akwarium a jutro mieć w pełni ukształtowany zbiornik. Pewnych rzeczy nie da się przyśpieszyć. Po drugie może to zabrzmi górnolotnie ale jest to wiedza. Po trzecie praktyka i trochę szczęścia. To ostatnie jest z reguły wypadkową dwóch poprzednich.
Początkujący akwaryści mogą skorzystać z rad które znajdą w różnych przewodnikach np. ADA „The nature aquarium beginner’s manual”.


W ostatniej aranżacji zastosowałeś pierwszy raz produkty ADA, czy wykorzystałeś pełną gamę tych produktów, czy tylko niektóre i co o nich sądzisz?

        Przełomem było zastosowanie podłoża Aqua Soil, w moim przypadku była to Amazonia, wraz z Power Sand Special S. Wcześniej zdarzało mi się zastosować tylko nawozy w płynie. Uważam że podłoża typu „ziemia” to przyszłość akwarystyki roślinnej w ogóle. Mają one zalety których nie posiadają tradycyjne podłoża. Ich zaleta sprowadza się generalnie do bezproblemowej uprawy gatunków które wcześniej uchodziły za trudne. Bardzo sobie też chwalę Bacter Ball, umieszczam go w filtrze kubełkowym.

Twoje inne zainteresowania? Wiem, że nie obca Ci jest tematyka terrarium, które z tych hobby jest tym właściwym?

        Oczywiście akwarystyka. Terrarium jest też fajne, na pewno mniej absorbujące niż akwarium. Terrarystyka może być ciekawą alternatywą dla osób które nie mają czasu na utrzymywanie akwarium. Na pewno jest tańsze od akwarium. Nie trzeba stosować wielu skomplikowanych urządzeń. Osobiście posiadam małe terrarium z termitówkami indyjskimi. Ciężko mówić o jakimś wystroju, te żaby są w stanie stłamsić praktycznie każdą roślinę więc mają tylko ziemię kokosową. Jestem też posiadaczem pająka Brachypelma emilia, bardzo ciekawego w obserwacji stworzenia.

Widoki na przyszłość? Jakieś zmiany?

        Postaram się wystartować za rok w kolejnym konkursie IAPLC. Być może kupię i urządzę sobie porządne terrarium. Nie wykluczone, że kupię boa tęczowego. Obawiam się tylko, że czas a raczej jego brak może stanąć na drodze realizacji projektów.


       To by było na tyle. Miło, że przedstawiłeś nam swój punkt widzenia na akwarystykę. Dobrze, że tworzysz i udzielasz się w sieci i pomagasz innym, to wielki plus, ponieważ nie wszyscy skorzy są do pisania i ujawniania swojej wiedzy.
No i oczywiście zapraszam do oglądania aranżacji stworzonych przez Pawła. Nie będę się powtarzał... dla mnie rewelacja ;)


       A oto pierwsza aranżacja Pawła, która wywarła na mnie chyba największe wrażenie, gdy zaczynałem bawić się w to hobby oraz inne...


The Valley of Wind



Deep green grassland



Dancing on the hill


       No i oczywiście nie obyło by się bez tego naj, naj, czyli tegorocznego aranżu, który zajął 51 miejsce w konkursie
IAPLC 2008.


The july of bleeding heart tetra


       Muszę też przyznać, że zaraziłem się od Ciebie aspektem akwarystyki czysto biotopowej i chodzi mi po głowie właśnie taki zbiornik, ale czas pokaże co z tego wyjdzie.


       Życzę Ci powodzenia i zapraszam ponownie z nową aranżacją na moją stronę.


Pozdrawiam serdecznie i dziękuję.

P.S. Wszelkie pytania w opcji „komentuj”. Zapraszam wszystkich.
P.S.2 Kolejni nasi koledzy już niebawem, także zapraszam ponownie ;)

Link 05.10.2008 :: 19:55 Komentuj (5)



Vallisneria nana

W moim bajorku też się coś dzieje. Mimo małej ingerencji i niezbyt systematycznej obsłudze chwasty rosną sobie w najlepsze i nawet kwitną. Dawniej Vallisneria nana kwitła u mnie w zbiorniku, ale nigdy nie wypuszczała takich kwiatków. Jakby było ich więcej to mogło by to ciekawie wyglądać a tak, to tylko jedyny rodzynek musi mi na razie wystarczyć ;)

Link 25.10.2008 :: 18:18 Komentuj (5)
Dark Forest...



Witam,
Po sporej przerwie przydało by się coś pokazać. Jak na razie duży zbiornik służy jako wylęgarnia komarów a ten prezentowany jako przechowalnia roślin. W sumie zbiornik powstał nie z myślą o prezentacji, ponieważ jego losy były różne i na początku wyglądał tragicznie, ale coś tam się udało z niego wycisnąć.

Na początku była to przechowalnia roślin bez CO2 i bez jakiejś zwartej aranżacji, dopiero jakieś dwa miesiące temu postanowiłem nadać jej charakter i stworzyć coś co będzie można pokazać. Nie było to łatwe, bo jak do tej pory nie robiłem zbiorników wyłącznie ze skałami a takowe są dla mnie strasznie trudne do aranżowania w ogóle jestem pełen podziwu dla tych co tworzą w takich wymiarach zbiornika ładne aranżacje, ponieważ dla mnie jest to zbiornik wybitnie nie foremny a jego proporcje cholernie ciężkie do ogarnięcia.

Aranżacja miała tylko jedną sesję, czyli tą co widać a powstała koło maja, także jest to dosyć stara aranżacja jak dla mnie ;)

Zbiornik: 60x30x36 ~ 65l
Filtracja: Eheim Ecco 2234
Oświetlenie: 2x18W T8 Philips 965 + 1x18W T8 AquaGlo
Parametry: pH 6.4 reszta w normie
Chemia: Podmiana 20l + 5 ml PG Hydro Mineral + 9 ml TMG + 15 ppm N + 20 ppm K + 0 ppm P + 6 ml PG Ferro+ (z KNO3, K2SO4, KH2PO4) + dzienne dawki 2ml PG Ferro+, 3 ppm N.
Flora:Taxiphyllum alternans, Microsorum pteropus 'narrow', Anubias nana/bonsai, Vesicularia dubyana, Vallisneria nana, Microsorum Vindelov, Vesicularia montagnei, Eleocharis acicularis, Eleocharis vivipara, Rotala Sp. Green.
Fauna: Nannostomus beckfordi, Apistogramma viejita, Crossocheilus siamensis.

Link 20.11.2008 :: 14:36 Komentuj (0)
AMAZON - Healing of Wild Sketch, The Rio Negro, The Amazon unexplored.



Tak jakoś nudą wieje, ale to nie znaczy, że nic się nie dzieje :) Świeżo po restarcie... a raczej reaktywacji mojej 180-tki musiałem trochę odetchnąć. Zeszło mi z tą aranżacją prawie tydzień, ale w między czasie relaksowałem się przy nowej płytce.
Oczywiście nie stać mnie na wyjazd w tamte rejony świata, więc postanowiłem ściągnąć sobie przynajmniej imitację tego.
Album dotarł do mnie jakieś trzy tygodnie temu, ze sklepu http://www.adana.co.jp/catalog/index.php . Zamawiałem tam album z IAPLC a przy okazji kupiłem sobie też tą pozycję.
Oczywiście pozycja warta zakupu, składa się z dwóch płytek, z czego ta audio z odgłosami lasu to pozycja wyłącznie dla ludzi z problemami :) Można tego słuchać, ale przez parę minut a nie przez parę godzin. Zaś płyta DVD z muzyką klasyczną i oprawą graficzną w formie fotografii Pana Amano i zespołu, jak najbardziej mi się podoba. Można tego słuchać i oglądać aż do znudzenia.
DVD to 11 rozdziałów podzielonych tematycznie, ile fotek... nie wiem, ponieważ nie chce mi się liczyć.
CD to 8 nagrań z tropikalnego lasu.

Koszt. Ja kupowałem jak jeny były po 2,7/100 szt, więc przeliczając cenę katalogową 2500YPY x 2,7/100 to daje jakieś 67,50zł. Koszty wysyłki zero, czyli wliczone w tą cenę.

Czy warto? Dla napaleńców tak, ale większość ludzi położy pą płytkę w szafie i tak spędzi ona swój żywot. Po prostu trzeba mieć specyficzne podejście do natury i do jej piękna, żeby dojrzeć w tej pozycji piękno... a ja takie coś mam :)


Link 29.11.2008 :: 13:45 Komentuj (6)
Mizube Lifestyle




Reaktywacja musiała kiedyś nastąpić...

Aranż raczej prosty i mało skomplikowany, ale może wyjdzie co z niego. Jak na razie mam małe problemy z korzeniami, bo to jak zwykle znalezisko, ale mam nadzieję, że przestaną sprawiać mi problemy po paru podmianach wody. Póki co jestem na etapie zbierania szczepek bluszczy ze sklepów ogrodniczych, no bo mówią, że te "kradzione" przyjmują się najlepiej ;)

Fotki aktualizacyjne przewiduje na nowy rok... tylko na który :)

Zabrania się kopiowania oraz przetwarzania wszelkich materiałów z tej strony bez zgody i wiedzy autora.
Copyright by Tomasz Zawół. All rights reserved.