Powrót do naturaqua.fotoblog.pl naturaqua at ownlog '06
Link 22.01.2009 :: 12:56 Komentuj (12)
Mizube Lifestyle... The last.




A oto moja nowa praca. Nowa i ostatnia.
Nie jest to w pełni skończony projekt, ale nie miałem już możliwości na doprowadzenie go do finału.
Powodem jest astma mojego dziecka i mocne duszności i teraz sam już nie wiem, czy glony, jakieś tam małe pleśni, czy wilgoć maja na to wpływ, czy też to tylko biadolenie mojej żony i lekarza, ale nie mam już sił ich słuchać i muszę sobie dać siana z tym hobby na jakiś czas. Na jaki sam nie wiem, ale pewnie dopóki mojemu małemu nie przejdzie.

Z drugiej zaś strony to czuję, że się już wypaliłem, brak świeżości w moich pracach i nowatorskiego podejścia a do tego brak mi odpowiednich materiałów a te, które bym chciał mają horendalnie wywindowaną cenę.
Musze odpocząć, ale oczywiście będę obserwował wasze poczynania i mam nadzieję, że w tegorocznych konkursach podbijecie świat :)

W zasadzie to powinienem przejść na emeryturę dla Aquascaper-ów i założyć zbiornik morski, ale na to mnie nie stać, więc teraz będę zbierał i może za jakiś czas odpalę coś nieoczekiwanego :)


Pozdrawiam wszystkich i życzę super wypasionych zbiorników.

Link 21.04.2009 :: 19:18 Komentuj (5)
Recenzja...



"SADO To Primitive Forest from Bottom of Sea".
Witam,
Oto kolejna recenzja wydawnictwa Takashi Amano pod tytułem „SADO To Primitive Forest from Bottom of Sea”.

Znudzenie i odosobnienie jakie towarzyszy mi od likwidacji zbiornika, zmusza mnie do szukania zadowolenia i pociechy w innych rzeczach jak rośliny akwariowe a mianowicie w wydawnictwach ściśle związanych z naszym hobby. I dlatego też, gdy tylko owa pozycja pojawiła się w moim ulubionym sklepie, nie mogło być mowy o rezygnacji.
Przesyłka dotarła w 1,5 tygodnia a ja śpieszę zameldować, że cholernie warto było ;)
Jestem miłośnikiem przyrody (nie mylić z ekologiem) i oczywiście uważam, że nasze polskie Lasy nie odbiegają jakością od tych japońskich, ale na „tamte” też warto popatrzeć… jak nie na żywo to przynajmniej na fotografiach.
A fotografie… hohoho zamiatają całą naszą twórczość pod dywan.
Jest to 162 strony przedstawiające życie dzikiej wyspy SADO niedaleko Japonii. Jest to wspaniały atlas przedstawiający zdjęcia z wieloletnich wypraw T.A. (i nie tylko) w to wspaniałe miejsce.

Podzielony jest na pięć działów i w skrócie przedstawiają one:
I. Pierwszy dział „Underwater Word of the Sado”, „-40m-0m” przedstawia podwodne życie wyspy i jej okolic – ryby, roślinność podwodną i korale.
II. Drugi dział „Beoutiful costal Line”, „0m-300m” to fotografie wybrzeża Sado, jego pięknych kolorów i skalistych Kamoli… dla amatorów iwagumi wspaniałe źródło inspiracji.
III. Trzeci dział „Life Bounty”,”300m-600” to głównie przedstawienie różnorodnych form życia występujących na wyspie.
IV. Czwarty dział to „A dialogue with trees”,”600m-800m” pokazujący wspaniałe kolory drzew latem i jesienią.
V. Piąty dział „The pristine forest of Sado”,”800m-1000m” jest najobszerniejszym działem I zarazem najpiękniejszym, przedstawia piękne dziewicze lasy wyspy Sado, niesamowite fotografie drzew, często zestawione ze sobą o różnych porach roku (lato-zima), które sprawiają niesamowite wrażenie.

Myślę, że opis i recenzja nic wam nie będzie mówił, ale powiem szczerze… jeżeli miałbym kupić o jeden worek Amazonii mniej do zbiornika na rzecz tego wydawnictwa to ani chwili nie zastanawiałbym się. Naprawdę warto…

Fotografii z wewnętrznych stron nie będzie, bo była by to żenada, po prostu trzeba to samemu zobaczyć i tyle.

Polecam.



P.S. Ale mnie kur… trafia, ja chce mieć jakąś kałuże do zaaranżowania :)


Link 07.05.2009 :: 21:26 Komentuj (2)




Czasy się zmieniają, rządy przemijają a ryby pozostają :) Jedyna pozostałość pływająca w przechowalni roślin, jest jeszcze samica, ale jak to na samice przystało jest po prostu brzydka :D
Foto z 40D i Heliosa 58/2


P.S. Dziś była przymiarka, jutro zalewamy... nie ma jak postawić zbiornik w piwnicy. Teraz sobotnie wieczory będziemy spędzać dosłownie underground-owo...

Link 15.05.2009 :: 10:58 Komentuj (2)
Witam serdecznie, wszystkich nałogowych polskich aquascaperów.

           Trochę minęło od ostatniej mojej aktywności na blogu, ale teraz ma się to zmienić ;)
Jako, że sam nie jestem w stanie nic wnieść do naszej narodowej akwarystyki to posłużę się znajomymi i ich dokonaniami. Pierwszy wywiad z serii „Best of Polish” był wielkim wyzwaniem i próbą a jego kontynuacja, jakoś nie mogła dojść do skutku. Politycznie mówiąc – nie było czasu, ale chyba brakowało zapału, bo w czasie aqua-emerytury nic się nie chce i człowiek woli patrzeć i zadowalać się tym co robią nasi wielcy rodacy, niż samemu w tym uczestniczyć. A jak już wiele razy pisałem, nasi rodacy potrafią i to wiele i równają się z największymi a kto śmie temu zaprzeczyć – zapłaci głową…







           Lubię dobrą akwarystykę ale nie tylko związaną z aquascapingiem, lubię akwarystykę stricte roślinną, czyli tą od której wszystko się zaczęło. Moje poczucie estetyki i powiązania z naturą i ekologią chyba od zawsze dążyło w tym kierunku i dlatego też, gdy już trafiłem do tego towarzystwa i kupiłem zbiornik 37l z trzema welonami, musiałem też natknąć się na roślinność (w akwarystyce) a później, potoczyło się to już swoim torem.
           Oczywiście Internet był tym medium, który mi umożliwił poznanie tego co teraz jest dla mnie życiowym hobby, ale Internet to nie same kable, tylko ludzie, którzy go tworzą a mi udało się na wczesnym etapie trafić w odpowiednie jego miejsce.
Była to od zawsze istniejąca strona http://www.akwariumjacka.republika.pl/ . To od niej wszystko się zaczęło, zamiłowanie do akwarystyki roślinnej a dużo później do aquascapingu. To te 10 przykazań (gdzie one są?) nauczyły mnie jak postępować z chwastami i jak i co się z czym je.
Miło mi przedstawić drugą osobę z naszego narodowego świata akwarystyki, którą jest oczywiście Jacek Pawłowski.


Witam Cię Jacku.

           Witam Cię Tomaszu, serdecznie dziękuję za zaproszenie do cyklu „Best Of Polish”.

Trochę głupio mi robić z Tobą wywiad biorąc pod uwagę, że akwarystyką zajmujesz się o kilkanaście lat dłużej niż ja i na pewno twoja wiedza przewyższa moją o głowę, ale mam nadzieję, że jakoś uda mi się wybrnąć z tej sytuacji.

Na początek standardowo chciałbym usłyszeć parę słów o Tobie o tym jak się to wszystko zaczęło i dlaczego akwarystyka?

           Urodziłem się w Jeleniej Górze w roku 1976. Moje pierwsze akwarium zostało założone przez mojego ojca, miałem wtedy 10lat, w 20 litrowym zbiorniku pływały Mieczyki odmiany berlińskiej, żwir był z rzeki a posadzona w nim była Moczarka argentyńska. Akwarystyka tak mi się spodobała, że zostałem jej wierny do dzisiaj z dwiema małymi przerwami, które wyniosły półtora roku. Po tym jak pękł zbiornik 20 litrowy miałem akwarium 40 litrowe potem wraz moim dorastaniem zmieniałem litraż na coraz większy, największe akwarium jakie miałem to był to zbiornik 300 litrowy. Przez moje zbiorniki w początkowym okresie przewijały się różne gatunki ryb, niektóre udało mi się rozmnożyć. Potem przyszła pora na rośliny.


Dlaczego akurat wybrałeś akwarystykę roślinną, bo na niej odkąd pamiętam skupiałeś swoją uwagę?


           Pierwsze akwarium roślinne zobaczyłem u kolegi w roku 1990, zbiornik 80 litrowy był cały zarośnięty Limnophilą i Nurzańcem, bardzo mi się spodobał. To było to co chciałem mieć u siebie, od tego akwarium kolegi się zaczęła moja przygoda z akwarystyką roślinną. Od roku 1992 próbowałem stworzyć akwarium roślinne u siebie, niestety nie za bardzo to mi się udawało. W tym czasie zacząłem kupować literaturę polską i niemiecką, na przełomie lat 1998/1999 mój zbiornik zaczął przypominać zbiorniki roślinne te widziane w książkach, do tzw. ”holendrów” jeszcze mu trochę brakowało. Na wakacje w roku 1999 postanowiłem zrobić „pełnego holendra” w nowym zbiorniku 300 litrowym.


Co oprócz „mokrych rękawów” lubisz w tym hobby?


           Uwielbiam wszystko co jest związane z akwarystyką roślinną, no może oprócz glonów i robienia nawozów z soli, chemia do tej pory jest dla mnie czarną magią (śmiech).Uwielbiam jak hodowane przeze mnie rośliny kwitną, każdy kwiatek to swoista nagroda za trud włożony w uprawę.


Już jakiś czas temu zapanował moda na ADA, co o tym sądzisz? Wiem, że sam stosujesz te produkty w rozszerzonym zakresie. Czy jesteś w stanie porównać je do tego wszystkiego, co stosowałeś wcześniej?

           ADA to temat rzeka(śmiech).Pierwszy raz z produktami Ady zapoznałem się na piśmie w roku 2001 po kupnie książki pt. Naturaquarien autor Takashi Amano w Niemczech. Potem były wzmianki w „Akwa Forum”, ale niestety te produkty nie były u nas dostępne. Kiedy pojawiły sie w Polsce postanowiłem je wypróbować i jak do tej pory zostałem im wierny. Moda pewnie na te produkty szybko nie minie w naszym kraju zwłaszcza, że produkty ADA mają ładny design, wszystko jest tworzone z poczuciem estetyki, nawet butelka z nawozem. Ja jestem jeszcze pod wpływem spotkania z Takashi Amano które odbyło sie w maju w roku 2004, tak więc „choroba”, trwa nadal i u mnie pokazują się powoli lecz systematycznie nowe produkty tej firmy .


Moja wiedza pochodzi tylko i wyłącznie z tego co wyczytałem od Was a skąd Ty się tego wszystkiego nauczyłeś? Bo w zwykłych sklepach akwarystycznych tego nie uczą…


           Książki, książki a od roku 2000 zacząłem czerpać wiedzę z Internetu. Dopiero Internet pokazał mi jak ja mało wiem (śmiech).Bardzo pomocne okazały się grupy dyskusyjne pl.rec.akwarium i natura.rośliny. W roku 2003 powstało forum roślinyakwariowe/holenderskie istna kopalnia wiedzy. Sam pod koniec roku 2002 zacząłem tworzyć swoją stronę internetową „akwariumjacka”. Tak jak pisałeś można było na niej znaleźć 10 przykazań akwarystyki roślinnej ,obecnie strona zmienia profil na przedstawiający mój dorobek. Zrezygnowałem z wszelkich rad bo teraz jest cała masa stron na których można znaleźć te porady.


Co lubisz w swojej akwarystyce a czego wolisz unikać?


           Aranże, które sobie zaplanowałem i plan się udał w 100%.Mój obecny aranż to jak na razie porażka, ale ja łatwo się nie poddaję, mam nadzieję, że uda mi się to Iwagumi wyprowadzić na prostą. Lubię tak jak wszyscy nie mieć glonów oraz problemów z nawożeniem. Nie cierpię bawić się w chemika, ale obecnie jest to konieczne.


Jakie style bardziej przypadają ci do gustu?

           Uwielbiam wszystkie. Obecnie tworzę tzw. ”nature” i do bólu głowy doprowadza mnie styl Iwagumi. Być może jeszcze w tym roku wrócę do typowego holendra z dużą ilością gatunków.


Muszę oczywiście zapytać o twoje ideały.
Kogo podziwiasz, cenisz i których z naszych narodowych aquascaperów stawiasz za wzór do naśladowania?


           Bardzo cenię nie żyjącego już profesora Kornobisa moja pierwsza książka była jego autorstwa. Po za tym dr Ryszarda Kamińskiego, Piotra Baszuckiego, Bartłomieja Lipczyńskiego, Pawła Działowskiego (Diki). Za wzór do naśladowania stawiam Norberta Sabata (Duch),to co On osiągnął w tak krótkim czasie jest godne podziwu ponadto ciągle znajduję link do jego strony na wielu zagranicznych stronach, więc jest znany również zagranicą. Norbert to taki nasz „Towar Eksportowy”. Kolejny to Arkadiusz Olesiak ten człowiek powoli i systematycznie tworzy swoje akwarystyczne marzenia życzę mu powodzenia w spełnianiu tych marzeń. Z zagranicznych ideałów to Takashi Amano.


Jacku, byłeś na spotkani z Panem Amano, jak je wspominasz i co z niego wyniosłeś?

           Do tej pory pamiętam jak do lokalu gdzie się odbyło to spotkanie wszedł Takashi Amano, akurat sam byłem w holu wiec podszedł do mnie się przywitał, kiedy podał mi rękę ugięły mi się nogi... wtedy uwierzyłem, że jednak marzenia się spełniają. Na spotkaniu można było się dowiedzieć wielu ciekawy rzeczy o aranżacji zbiorników "nature", ponadto był pokaz slajdów z fotkami krajobrazów i z aranżami zrobionymi na ich podstawie.W Warszawie z ust Takashi Amano padło to zdanie:
"Jeśli obserwując wasze akwarium robicie się senni do tego stopnia,że zasypiacie to znak,że macie piękne akwarium, a jeśli nie to znaczy,że trzeba jeszcze sporo popracować!"
autor: Takashi Amano (21-05-2004; Warszawa).
Pan Amano na spotkaniu cierpliwie odpowiadał na nasze pytania, rozdawał autografy i pozował do zdjęć. Po spotkaniu nabuzowany nowymi pomysłami postanowiłem, że styl nature będzie moim nowym wyznacznikiem w akwarystyce i jak widać staram sie tworzyć raz lepiej raz gorzej w tym stylu już od 5 lat.



Fotomontaż byłby nie na miejscu, ale nie ukrywam, że sam chciałbym być na Twoim miejscu ;)






Jakie są Twoje inne zainteresowania? Czy akwarystyka to oczko w głowie?


           Uwielbiam jazdę na rowerze, krzyżówki. Od ponad 10 lat interesuje się Formułą 1,lubię także skoki narciarskie. Słucham różnej muzyki, ale mój ulubiony zespół to Depeche Mode.


Widoki na przyszłość? Co byś sobie życzył i co chciałbyś osiągnąć w tym hobby?


           Moim skromnym marzeniem jest dostanie się do 200 w konkursie ADA-IAPLC, tym większym podróż do Japonii, ciężko będzie spełnić te drugie marzenie z powodu lęku przed lataniem ;-).


Na pewno Ci się uda, tworzysz fajne aranżacji i masz wiele chęci a to już połowa sukcesu.


Tajemniczy Ogród


Stone Garden


Karaibska laguna

Jacku przepraszam, ale muszę to napisać… wiem, że to nie będzie miłe, ale muszę. Twoje wcześniejsze, czysto roślinne prace zapierały mi dech w piersiach, naprawdę mnie porażały i były rewelacyjne a co najważniejsze pokazywały to co lubię, czyli czystą naturę we wszystkich jej barwach. Dlaczego zrezygnowałeś z tego stylu? Dlaczego zbiorniki bardziej holenderskie przestały Cię interesować?


           Nie przestały, ciągle mnie interesują. Teraz jest moda na zbiorniki typu „nature” i poszedłem za tą modą, ale jak pisałem wyżej może już w tym roku powrócę do typowego holendra z dużą ilością gatunków roślin.



A tu parę "starych" i może trochę zapomnianych aranżacji Jacka. to na nich się wychowałem i wyuczyłem.








Dziękuję, że zgodziłeś się być moim gościem i udzieli mi wywiadu i zaprezentować się na moim blogu. Było i jest mi niezmiernie miło. Mam nadzieję, że to nie ostatnie nasze spotkanie.


Zapraszam do komentarzy.

P.S. Kolejny delikwent to „młodzik”. Ktoś, kto przebija nas „starców” zapałem i nie zniechęca się niepowodzeniami. A kto to taki? Mój ideał…wszyscy jesteście moimi ideałami ;)


Link 16.06.2009 :: 14:47 Komentuj (2)
:)



163 numer AquaJournal i moja foteczka :) Że też im się chciało grzebać w starociach. Oczywiście krzaczki pozostają dla mnie kompletnie niejasne, ale miejmy nadzieję, że nie ganili mnie za bardzo w opisie :)

A przy okazji zamówienia gratis nowy katalog Nature Aquarium Book 2009... trochę kiepski w porównaniu do jego czarnej wersji z 2008 roku.





Link 13.07.2009 :: 18:41 Komentuj (0)
Iwagumi 09



Witam, ja wciąż żyję ;)


Mój underground (w dosłownym tego słowa znaczeniu) wszedł w końcową fazę projektu. Aranżacja prawie jest skończona, jeszcze miesiąc i może skończę. HC musi jeszcze podrosnąć, ale w końcu uporałem się z nim, ale za to glon... hohoho, nieźle sobie poczyna. Nitki plątające się w wielkie warkocze to zmora tego zbiornika, ostatnio trochę udało się je ograniczyć, ale dalej stanowią poważny problem. Jakby były glonożercy to może dało by się je opanować a tak, jestem zmuszony walczyć nawożeniem i podmianami.

Pozdrawiam.



Link 16.07.2009 :: 16:54 Komentuj (5)
Iwagumi na 93%




Oto to co stworzyłem ostatnio w piwnicy. Zwykłe, nudne i usypiające Iwagumi. Zbiornik nie jest jeszcze skończony, bo jak widać czeka na obsadę i na ostatnie przycinki mchów, ale zarys myślę, że już widać :)
Wszyscy mówią, że jak Iwagumi usypia to znaczy, że jest dobre... ja jak idę w te upalane dni do piwnicy i siadam przed zbiornikiem z paroma browarami to po jakimś czasie usypiam. Nie wiem, czy to wina browarów, czy zasługa Iwagumi, ale coś z tym jest :)

Bałem się, że nie wyrobie się z tym aranżem do zimy a mam piwnicę nieogrzewaną, ale jakoś się udało i nawet zostało jeszcze trochę czasu na wariancje.
Mile widziane wpisy i komentarze ;)

Zbiornik: 90x45x45 Opti 182l
Filtracja: Eheim Professionel II 2028
Oświetlenie: 1x39W T5 SYLVANIA AQUASTAR, 2x39W/860 T5 SYLVANIA LUXLINE PLUS.
Parametry: pH 6.4 reszta ???
Chemia: Podmiana 50l + 12 ml + czarna magia.
Flora:Hemianthus callitrichoides, ELEOCHARIS ACCICULARIS i mech chyba christmes.
Fauna: Gupiki... całe trzy i kosiarki no i Fire Red-y.

Link 12.08.2009 :: 12:45 Komentuj (2)
Summer rest...




A oto i finał tej aranżacji. Wybór obsady padł na Tetre Cesarską, ładna ale trochę waleczna ryba i obawiam się, że krewetki będą musiały się chować.
Jak widać obsada niezbyt liczna, ale ja tak lubię... nie lubię tłoku w zbiorniku.
Chwasty ładnie podrosły i odziwo glona brak, nawet Manteny są czyste i nie obrośnięte krasnorostami co mnie wielce zadziwia :)

Mile widziane wpisy i komentarze ;)

Zbiornik: 90x45x45 Opti 182l
Filtracja: Eheim Professionel II 2028
Oświetlenie: 1x39W T5 SYLVANIA AQUASTAR, 2x39W/860 T5 SYLVANIA LUXLINE PLUS.
Parametry: pH 6.4 reszta ???
Chemia: Podmiana 50l + 12 ml + czarna magia.
Flora:Hemianthus callitrichoides, ELEOCHARIS ACCICULARIS i mech chyba christmes.
Fauna: Nematobrycon palmeri, Crossocheilus siamensis no i Fire Red-y.

Link 20.10.2009 :: 20:13 Komentuj (0)
A co tam u znajomych :)



Już po ogłoszeniu wyników a więc można pokazywać :) Kolejny zbiornik naszego kolegi, który zapiera dech w piersi. Ryuboku pełną gębą no i z rewelacyjnym wynikiem w IAPLC 2009 (72 miejsce). Gratuluje.
Właścicielem zbiornika jest Piotr Bęczyński.


Dane:
Zbiornik: 90x45x45 ~ 182l
Filtracja: : fluval 204.
Oświetlenie: T5 39Wx4.
Parametry: pH 6.8-7 . NO3 8-10ppm, PO4 1 ppm, Fe 0.5ppm .
Chemia: ADA step 2, ADA brighty K, ECA, Green brighty special shade.
Podłoże: Amazonia.
Flora: Microsorium sp., Bolbitis heudelotii, Rotala rotundifolia, Ludwigia sp., Blyxa japonica, Riccardia chamedryfolia, Lilaeopsis brasiliensis, Eleocharis acicularis, Vesicularia dubyana.
Fauna: Rasbora Hengeli, Hyphessobrycon scholzei, Crossocheilus siamensis, Otocinclus affinis, Caridinia Japonica.

Komentarz od autora:
Aranz miał swoje wzloty i upadki.Trudne do opanowania glony wszelkiej masci zmusiłu mnie do zmany oświetlenia z HQI
na T5.
Na dzień zrobienia zdjęcia akwarium miało ok.9m-c.Użyty piasek z
przedniego planu pochodził z Wisły okolice Kazimierza Dln.

Link 12.11.2009 :: 19:57 Komentuj (8)

Witam wszystkich.
Dosyć długo było cicho w tym temacie, ale teraz odświeżamy.
Myślę, że wszyscy już ochłonęli po konkursie i można spokojnie sobie poczytać o akwarystyce a szczególnie o naszej polskiej dobrej akwarystyce i o naszych wielkich akwarystach.

W mojej akwarystyce smutek i marazm, duży zbiornik świeci pustką a mały nie przynosi tyle radości, chodź cukiereczek w stylu Ryuboku rozwija się nadzwyczaj dobrze… twu, twu :) Na razie nie ma co w nim pokazywać, więc pokażmy coś lepszego i bardziej kreatywnego, wychodzącego spod ręki naszego kolegi.




Zawsze chciałem porozmawiać z naszym "młodym" kolegą z "tytanem" naszej akwarystyki, bo jak patrzę na jego wyczyny to odnoszę wrażenie, że jest jedyną osobą która nie traci chęci i zapału do całego naszego aquascapingu. Tworzy i nie przejmuje się niepowodzeniami i walczy o coraz lepsze layouty.

Moim kolejnym rozmówcą jest dobrze znany i lubiany Maciek Michalski.
Strona www Macieja Michalskiego

Witam cię Maćku.
Witam Tomku. Na wstępie chciałbym bardzo podziękować Ci za zaproszenie do wywiadu, to dla mnie duże wyróżnienie i spełnienie jednego z cichych marzeń.

Masz dalej siłę i energię do tworzenia w tym hobby?
Myślę, że tak. Akwarystyka daje mi wystarczająco dużo przyjemności, żeby nie przejmować się zbytnio tym, czy mi się chce czy nie. Myślę, że mogę już powiedzieć, że jest to moja prawdziwa pasja i mam wielką nadzieję, że tak już pozostanie. Energia przychodzi sama wraz z kolejnymi wyzwaniami i nowymi inspiracjami.


Pytam, bo jak patrzę na twoje zaangażowanie i chęci to odnoszę wrażenie, że bijesz nas wszystkich na głowę.
Tworzysz, bawisz się aranżami i do tego angażujesz się w pracę "społeczne", nie masz ochoty odpocząć?
To chyba jeszcze nie ten etap. Kiedyś pewnie założę w domu duże akwarium, które będzie stało bez zmian przez rok, dwa i to mi wystarczy. Ale póki co zbyt dużo rzeczy jeszcze nie spróbowałem żeby odpoczywać. Tak długo, jak będą mi przychodzić do głowy nowe pomysły, tak długo będę starał się je zrealizować. W tym momencie mogę zapewnić, że pomysłów na to, co zrobić w akwarium, mam na jakieś 5 lat – mam nadzieję, że nic mi nie przeszkodzi w realizacji choćby połowy z nich. Co do „prac społecznych” to zapewne chodzi o moderację for. Dopóki mogę się na coś przydać lubię to robić. W tym momencie jeszcze mam na to czas więc dlaczego nie miałbym pomóc? Nie chcę być tylko figurantem i staram się aktywnie działać w tym kierunku. Właśnie dlatego zrezygnowałem z moderacji na akwarystyka.com.pl – nie miałem już pomysłów ani zapału do dalszej działalności więc odstąpiłem miejsce innym. Na roślinyakwariowe.pl tak naprawdę wiele roboty nie ma, większość forumowiczów jest bardzo kulturalna i poukładana a i nowych ciekawych tematów wiele powstaje. Brakuje trochę sensownych inicjatyw ze strony użytkowników, które bardzo lubię wspierać. No i jeszcze wracając do sedna sprawy – w gruncie rzeczy akwarystyka pozwala na jedną z najefektywniejszych form odpoczynku, więc wysiłek włożony w akwarium szybko się zwraca.


Standardem w cylku "Best Of Polish" jest historia, to co wpływa na nas i na nasz rozwój a więc jak to się w Twoim przypadku zaczęło i w ogóle czym się zajmujesz?
Akwarium od zawsze posiadał mój tata. U mnie zaczęło się od założenia z kolegami małego akwarium w podstawówce. Szybko nabrałem ochoty, aby mieć swoje akwarium w pokoju, które dzięki wyrozumiałości (i wsparciu finansowemu ;)) rodziców wkrótce powstało. Etapy rozwoju były dość typowe – najpierw klasyczne akwarium towarzyskie, potem na dłuższy okres zainteresowałem się pielęgniczkami, do których do dzisiaj mam sentyment. W tym czasie dużo dała mi lektura Magazynu Akwarium, z którego nauczyłem się podstaw. Przełom przyniósł oczywiście Internet, a konkretnie forum akwarystyka.com.pl. Jest to miejsce, w którym wiele się nauczyłem, ukształtowało moją opinię, że najlepszym miejscem do nauki dla początkujących są właśnie fora internetowe. Najlepiej uczyć się od ludzi, którzy robią to samo co my – przy odrobinie wprawy łatwo wyselekcjonować informacje, które potem przydają się cały czas. Ziarnko do ziarnka... ;)



Jeden ze "starszych" zbiorników, już wtedy zapowiadał, że to dopiero początek.


Kiedy poczułeś, że to jednak nie welony, tylko akwarystyka roślinna pozwoli rozwinąć Twoje skrzydła i pokazać na co Cię stać?
O ile dobrze pamiętam pierwszy raz z akwarystyką roślinną zetknąłem się właśnie w Magazynie Akwarium – publikowany był cykl artykułów Andrzeja Sieniawskiego o zbiornikach holenderskich. Była to dla mnie trochę „kosmiczna” sfera akwarystyki, ale w końcu zamieniłem pielęgniczki na rośliny. Moje początki nie były zbyt imponujące, ale mimo to wspominam je ciepło – wtedy naprawdę wszystko cieszyło i nie mając o nich pojęcia wieloma rzeczami nie musiałem się przejmować. Po przeprowadzce do nowego mieszkania powstał zbiornik 126l a potem 54l. W moim mniemaniu właśnie w tym akwarium powstały moje pierwsze aranżacje „z prawdziwego zdarzenia”, debiutowałem z nim w konkursie IAPLC. No a potem aż do dziś poszło dosyć szybko ;) Obecnie jestem kompletnym fascynatem Nature Aquarium. Styl ten zupełnie mnie pochłonął dzięki swojej różnorodności i wciąż otwierających się nowych możliwościach aranżacji.


Lubisz zmieniać aranżacje - niekiedy stanowczo za szybko - tak cię korci?
Wiem, że krąży o mnie taka opinia ale nie mam pojęcia skąd to się wzięło! ;D A tak na poważnie jest to domeną tego, że tak naprawdę nie mam predyspozycji do bycia akwarystą. Brak mi cierpliwości, dokładności i konsekwencji. Sprawia to, że szybko nudzę się aranżacją. Na początku korciła różnorodność roślin do wypróbowania, różne produkty, podejścia do akwarystyki. Stąd dość szybkie restarty. Nie żałuję tego, ponieważ dzięki temu sporo się nauczyłem – zresztą każdą z moich publikowanych aranżacji doprowadziłem do stanu, w którym wyglądała przyzwoicie, chociaż nieraz mogło być lepiej. Steven Chong napisał kiedyś na APC, że rescape nigdy nie jest złą decyzją – i zgadzam się z nim, szczególnie gdy zaczynamy przygodę z aquascapingiem. Im więcej nauczymy się na samym początku, kiedy zapału jest najwięcej tym mocniej będzie to procentować w przyszłości. A przynajmniej mam taką nadzieję i liczę, że tak będzie w moim przypadku! Obecnie staram się dopracowywać każdą aranżację co skutkuje dłuższym istnieniem zbiornika. Ułatwia mi to fakt posiadania trzech akwariów, w których mogę realizować swoje pomysły. Tak więc obecnie dążę do utrzymania aranżacji możliwie długo, do momentu, w którym nic bym już nie zmienił lub w którym nie widzę już dalszej perspektywy dla jej rozwoju. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie jakość moich prac znacząco się poprawi.



















Tutaj mała galeria, czyli to co Maćkowi na prawdę wyszło ;)


Zdarzają się porażki w tworzeniu layout-ów?
Oczywiście, ostatnio nawet dosyć często. Są związanie z glonami (od dawna toczę wojnę ze Spirogyra, które jeszcze prowadzą partyzantkę), niezadowoleniem z aranżacji akwarium itp. Czasami aranżacja nie rozwija się tak, jakbym sobie tego życzył, jakaś roślina nie chce rosnąć. Jednak to decyduje o nieprzewidywalności tego hobby a w rezultacie o jego pięknie. Nigdy do końca nie możemy wiedzieć, czego się spodziewać.

Co wtedy, co wtedy myślisz i jak się czujesz?
Jest to dla mnie powód do irytacji i chyba nic więcej. Większość porażek ostatecznie wychodzi na dobre. Żałuję jedynie likwidacji aranżacji, która pierwotnie była robiona pod kątem konkursu w zeszłym roku. Glony niestety mnie pokonały, a hardscape w tym zbiorniku wydaje mi się być najlepszym do tej pory w moim wykonaniu. Może jeszcze do niego wrócę. Porażki powinny motywować i tylko wtedy mogą się one obrócić w sukces.


Jak oceniasz swój Aquascaping, co jest pozytywnego w twoich aranżacjach a czego wolałbyś się z nich wyzbyć?
To trudne pytanie bo trudno jest oceniać siebie. Kiedyś powiedziałeś, że moje aranżacje są „zwariowane”. I chyba to w nich lubię. Prawie we wszystkich wprowadzam trochę chaosu i nigdy do końca nie wiem co z nich wyjdzie. Lubię tą niespodziankowość. Obecnie staram się pozbywać z aranżacji niedopracowania, poprawiam szczegóły, które mają wpływ na ostateczny efekt. Trzeba na bieżąco monitorować sytuację w zbiorniku aby w porę reagować na niepożądane efekty. Akwarium to w końcu tylko małe, sztuczne środowisko wymagające ingerencji ze strony opiekuna. Staram się też większą uwagę zwracać na hardscape, bo jest on szkieletem każdej aranżacji i decyduje o jej ostatecznym charakterze. Nie oznacza to jednak, że poświęcam tygodnie na układanie kamieni „na sucho”. Po wstępnych oględzinach mam w głowie wstępny zamysł, który potem w przybliżeniu realizuję w zbiorniku.


Mam wrażenie, że wolisz bardziej korzenne aranżacje, mylę się? Jaki styl w ogóle przypada ci najbardziej do gustu? Rzeczywiście, korzenie bardziej do mnie przemawiają. Ma to chyba związek ze słabą dostępnością odpowiednich skał. Tak naprawdę poza kamieniami ADA ciężko jest znaleźć większą ilość czegoś ładnego co odpowiadałoby moim wymaganiom. Ostatnio dysponując kilkoma skałami Manten kombinuję z kamiennymi aranżacjami – mają one swoje wady i zalety. Najbardziej podobają mi się zbiorniki gdzie łączy się skałę i drewno, chociaż nie jest to łatwe. Trzeba zwrócić uwagę aby te elementy nie walczyły ze sobą tylko współgrały. Łatwo jest stłumić skałami korzenie – trzeba uważać. Z całej gamy aranżacji chyba najbardziej podobają mi się klasyczne, kolorowe ogródki z łodygowcami, kilkoma kamieniami czy korzeniami. Z drugiej strony ostatnio ciągnie mnie coraz bardziej w dzikie klimaty typowego Ryuboku. Wszystko ma swój urok, jednak warunkiem dobrej aranżacji jest dobry materiał. Nie ma co na siłę robić Iwagumi, jeżeli mamy klika małych skałek.








Kolejne prace naszego kolegi, a ta ostatnia... mmmm to majstersztyk aquascapingu.


ADA... gorące pytanie, ale nie będę pytał po prostu rozwiń wątek :)
ADA kojarzy mi się z kilkoma rzeczami. Przede wszystkim jest to firma, specjalizująca się w akwarystyce roślinnej, oferująca chyba najszerszy i najgłębszy asortyment z wieloma unikalnymi produktami, o jakości niestety bardzo rzadko spotykanej u konkurencji. Dla mnie przełomem było podłoże, które uważam za najlepsze na rynku. Po drugie ADA to postać Takashiego Amano, czyli naszego guru. Tutaj chyba nie muszę się rozpisywać. Mogę jedynie dodać, że podziwiam tego człowieka jeszcze za to, że swoją pasję potrafił wykorzystać dla stworzenia dochodowego przedsiębiorstwa działającego na skalę międzynarodową. Mało komu się to udaje. No i wreszcie ADA to konkurs IAPLC - wspaniałe przedsięwzięcie, jedyne z takim rozmachem i organizacją, skupiające aquascaperów z całego świata i co roku udowadniające mi, że tak naprawdę nic nie umiem.


Ideały? Ludzie których lubisz i podziwiasz i Ci którzy odcisnęli na Tobie największe piętno?
Hmm, jest takich osób naprawdę dużo. Gdy zaczynałem się bawić w akwarystykę roślinną niedoścignionymi wzorami byli tacy ludzie jak Norbert Sabat, Marcin Beteljewski, Jacek Pawłowski, Piotr Suty oraz Ty. Wielu skorzystało na Waszym doświadczeniu bo pokazywaliście się w Internecie - każdy mógł zobaczyć co można osiągnąć i jak wiele jeszcze do tego brakuje. Bardzo lubię prace Marcina Pęczka, którego podziwiam za cierpliwość i dokładność w tworzeniu aranżacji. No i prawdziwe talenty, które pojawiają się niemal znikąd i przewracają polski aquascaping do góry nogami jak choćby Paweł Iglewski, który w ciągu roku osiągnął poziom, o którym wielu (w tym ja) może śnić. Osobiście wiele zawdzięczam Grześkowi Mosurkowi, którego podziwiam za zapał do akwarystyki, postępy jakie robi no i poświęcenie się tej pasji również zawodowo. Absolutnym wzorem jest Adam Paszczela, którego aranżacje moim zdaniem są gdzieś ponad naszymi, na wyższym poziomie, po prostu całkiem inne. Poza polskimi akwarystami, podziwiam mistrzów z Azji, którzy prezentują wzorowe i całkiem inne podejście do aquascapingu. Najbardziej jestem pod wrażeniem mistrzów utrzymujących od lat wysoki poziom i prezentujących swój własny styl - postacie takie jak Fumio Shiga czy Masachi Ono. Sczególnie prace tego pierwszego zawsze powalają mnie dynamiką i lekkością. Ekipa CAU z Hong Kongu też jest niesamowita - w dodatku działają razem mając tym większą siłę przebicia. Ostatnio na topie jest Cliff Hui utrzymujący się w ścisłej czołówce konkursu, chociaż osobiście bardzo lubię prace Alana Chana - wzory do naśladowania w 60cm zbiorniku.


Marzenia? Co chciałbyś osiągnąć i mieć? A przynajmniej skrót tego w wersji akwarystycznej :)
Przede wszystkim chciałbym, aby akwarystyka nie znudziła mi się, abym zawsze znalazł dla niej trochę czasu i miejsca. Z typowo materialnych marzeń, chodzi za mną większy zbiornik, na który na razie nie mogę sobie pozwolić. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się przesiąść na większe litraże. Moim wielkim marzeniem jest odwiedzić Japonię w tym oczywiście również Niigatę. Ostatnio coraz mocniej fascynuje mnie ta kultura i zawierające się w niej podejście do akwarystyki. No i chciałbym, żeby moje prace były możliwie dopracowane i satysfakcjonujące nie tylko mnie ale i oceniających - forumowiczów, znajomych, sędziów itp.


Fotografia stała się teraz nieodzowną częścią akwarystyki, W tym drugim dobry jesteś a w pierwszym?
Fotografia to właściwie moje drugie hobby, choć ostatnio trochę zaniedbane. Staram się możliwie dużo wykrzesać z każdej finałowej sesji akwarium - na tyle na ile pozwala mi aranżacja i sprzęt. Prędzej czy później na pewno zacznę fotografować zbiorniki z użyciem lamp błyskowych, chociaż i bez nich można osiągnąć zadowalające efekty. Poza akwarium lubię fotografować przyrodę w każdej postaci. Spośród kilkudziesięciu zdjęć zawsze można wybrać te kilka, które najlepiej odzwierciedlają nastrój miejsca i przypominają gdzie się było. A czasem podpowiadają co można zrobić w akwarium.












I to co wszystkich nas akwarystów powinno chwytać za serce. Natura, która to dostarcza nam tylu pomysłów i inspiracji.


Widoki na przyszłość? Co byś chciał osiągnąć w tym hobby?
W przyszłym roku chciałbym trochę poważniej potraktować konkursy, przyłożyć się do wysyłanych prac. Zaczynam od konkursu NANO, może uda mi się kogoś zaskoczyć. Ostatnio widzę, że zostałem daleko w tyle za utalentowaną "konkurencją" ;)
Chciałbym podejść do akwarystyki z większą dozą kreatywności i tworzyć aranżacje, które będą zapadały w pamięć. To już chyba czas zacząć realizować te bardziej awangardowe pomysły, dotychczas odkładane na później. No i może kiedyś spełni się moje marzenie posiadania własnego sklepu akwarystycznego ;)


Dzięki wielkie za rozmowę. Było mi bardzo miło i przyjemnie gościć Cię na moim blogu. Chciałbym mieć tyle siły i zapału do pracy co Ty Maćku, ale coraz szybsze tępo zmian zostawia nas emerytów z tyłu :)

Życzę Ci powodzenia i wierzę, że będziesz w przyszłości naszą narodową dumą na międzynarodowych salonach... zresztą już jesteś.

Zapraszam wszystkich do wpisów i komentarzy a co ważniejsze do uzupełniania tekstu własnymi pytaniami.

Pozdrawiam serdecznie.



Zabrania się kopiowania oraz przetwarzania wszelkich materiałów z tej strony bez zgody i wiedzy autora.
Copyright by Tomasz Zawół. All rights reserved.