Powrót do naturaqua.fotoblog.pl naturaqua at ownlog '06
Link 12.11.2009 :: 19:57 Komentuj (8)

Witam wszystkich.
Dosyć długo było cicho w tym temacie, ale teraz odświeżamy.
Myślę, że wszyscy już ochłonęli po konkursie i można spokojnie sobie poczytać o akwarystyce a szczególnie o naszej polskiej dobrej akwarystyce i o naszych wielkich akwarystach.

W mojej akwarystyce smutek i marazm, duży zbiornik świeci pustką a mały nie przynosi tyle radości, chodź cukiereczek w stylu Ryuboku rozwija się nadzwyczaj dobrze… twu, twu :) Na razie nie ma co w nim pokazywać, więc pokażmy coś lepszego i bardziej kreatywnego, wychodzącego spod ręki naszego kolegi.




Zawsze chciałem porozmawiać z naszym "młodym" kolegą z "tytanem" naszej akwarystyki, bo jak patrzę na jego wyczyny to odnoszę wrażenie, że jest jedyną osobą która nie traci chęci i zapału do całego naszego aquascapingu. Tworzy i nie przejmuje się niepowodzeniami i walczy o coraz lepsze layouty.

Moim kolejnym rozmówcą jest dobrze znany i lubiany Maciek Michalski.
Strona www Macieja Michalskiego

Witam cię Maćku.
Witam Tomku. Na wstępie chciałbym bardzo podziękować Ci za zaproszenie do wywiadu, to dla mnie duże wyróżnienie i spełnienie jednego z cichych marzeń.

Masz dalej siłę i energię do tworzenia w tym hobby?
Myślę, że tak. Akwarystyka daje mi wystarczająco dużo przyjemności, żeby nie przejmować się zbytnio tym, czy mi się chce czy nie. Myślę, że mogę już powiedzieć, że jest to moja prawdziwa pasja i mam wielką nadzieję, że tak już pozostanie. Energia przychodzi sama wraz z kolejnymi wyzwaniami i nowymi inspiracjami.


Pytam, bo jak patrzę na twoje zaangażowanie i chęci to odnoszę wrażenie, że bijesz nas wszystkich na głowę.
Tworzysz, bawisz się aranżami i do tego angażujesz się w pracę "społeczne", nie masz ochoty odpocząć?
To chyba jeszcze nie ten etap. Kiedyś pewnie założę w domu duże akwarium, które będzie stało bez zmian przez rok, dwa i to mi wystarczy. Ale póki co zbyt dużo rzeczy jeszcze nie spróbowałem żeby odpoczywać. Tak długo, jak będą mi przychodzić do głowy nowe pomysły, tak długo będę starał się je zrealizować. W tym momencie mogę zapewnić, że pomysłów na to, co zrobić w akwarium, mam na jakieś 5 lat – mam nadzieję, że nic mi nie przeszkodzi w realizacji choćby połowy z nich. Co do „prac społecznych” to zapewne chodzi o moderację for. Dopóki mogę się na coś przydać lubię to robić. W tym momencie jeszcze mam na to czas więc dlaczego nie miałbym pomóc? Nie chcę być tylko figurantem i staram się aktywnie działać w tym kierunku. Właśnie dlatego zrezygnowałem z moderacji na akwarystyka.com.pl – nie miałem już pomysłów ani zapału do dalszej działalności więc odstąpiłem miejsce innym. Na roślinyakwariowe.pl tak naprawdę wiele roboty nie ma, większość forumowiczów jest bardzo kulturalna i poukładana a i nowych ciekawych tematów wiele powstaje. Brakuje trochę sensownych inicjatyw ze strony użytkowników, które bardzo lubię wspierać. No i jeszcze wracając do sedna sprawy – w gruncie rzeczy akwarystyka pozwala na jedną z najefektywniejszych form odpoczynku, więc wysiłek włożony w akwarium szybko się zwraca.


Standardem w cylku "Best Of Polish" jest historia, to co wpływa na nas i na nasz rozwój a więc jak to się w Twoim przypadku zaczęło i w ogóle czym się zajmujesz?
Akwarium od zawsze posiadał mój tata. U mnie zaczęło się od założenia z kolegami małego akwarium w podstawówce. Szybko nabrałem ochoty, aby mieć swoje akwarium w pokoju, które dzięki wyrozumiałości (i wsparciu finansowemu ;)) rodziców wkrótce powstało. Etapy rozwoju były dość typowe – najpierw klasyczne akwarium towarzyskie, potem na dłuższy okres zainteresowałem się pielęgniczkami, do których do dzisiaj mam sentyment. W tym czasie dużo dała mi lektura Magazynu Akwarium, z którego nauczyłem się podstaw. Przełom przyniósł oczywiście Internet, a konkretnie forum akwarystyka.com.pl. Jest to miejsce, w którym wiele się nauczyłem, ukształtowało moją opinię, że najlepszym miejscem do nauki dla początkujących są właśnie fora internetowe. Najlepiej uczyć się od ludzi, którzy robią to samo co my – przy odrobinie wprawy łatwo wyselekcjonować informacje, które potem przydają się cały czas. Ziarnko do ziarnka... ;)



Jeden ze "starszych" zbiorników, już wtedy zapowiadał, że to dopiero początek.


Kiedy poczułeś, że to jednak nie welony, tylko akwarystyka roślinna pozwoli rozwinąć Twoje skrzydła i pokazać na co Cię stać?
O ile dobrze pamiętam pierwszy raz z akwarystyką roślinną zetknąłem się właśnie w Magazynie Akwarium – publikowany był cykl artykułów Andrzeja Sieniawskiego o zbiornikach holenderskich. Była to dla mnie trochę „kosmiczna” sfera akwarystyki, ale w końcu zamieniłem pielęgniczki na rośliny. Moje początki nie były zbyt imponujące, ale mimo to wspominam je ciepło – wtedy naprawdę wszystko cieszyło i nie mając o nich pojęcia wieloma rzeczami nie musiałem się przejmować. Po przeprowadzce do nowego mieszkania powstał zbiornik 126l a potem 54l. W moim mniemaniu właśnie w tym akwarium powstały moje pierwsze aranżacje „z prawdziwego zdarzenia”, debiutowałem z nim w konkursie IAPLC. No a potem aż do dziś poszło dosyć szybko ;) Obecnie jestem kompletnym fascynatem Nature Aquarium. Styl ten zupełnie mnie pochłonął dzięki swojej różnorodności i wciąż otwierających się nowych możliwościach aranżacji.


Lubisz zmieniać aranżacje - niekiedy stanowczo za szybko - tak cię korci?
Wiem, że krąży o mnie taka opinia ale nie mam pojęcia skąd to się wzięło! ;D A tak na poważnie jest to domeną tego, że tak naprawdę nie mam predyspozycji do bycia akwarystą. Brak mi cierpliwości, dokładności i konsekwencji. Sprawia to, że szybko nudzę się aranżacją. Na początku korciła różnorodność roślin do wypróbowania, różne produkty, podejścia do akwarystyki. Stąd dość szybkie restarty. Nie żałuję tego, ponieważ dzięki temu sporo się nauczyłem – zresztą każdą z moich publikowanych aranżacji doprowadziłem do stanu, w którym wyglądała przyzwoicie, chociaż nieraz mogło być lepiej. Steven Chong napisał kiedyś na APC, że rescape nigdy nie jest złą decyzją – i zgadzam się z nim, szczególnie gdy zaczynamy przygodę z aquascapingiem. Im więcej nauczymy się na samym początku, kiedy zapału jest najwięcej tym mocniej będzie to procentować w przyszłości. A przynajmniej mam taką nadzieję i liczę, że tak będzie w moim przypadku! Obecnie staram się dopracowywać każdą aranżację co skutkuje dłuższym istnieniem zbiornika. Ułatwia mi to fakt posiadania trzech akwariów, w których mogę realizować swoje pomysły. Tak więc obecnie dążę do utrzymania aranżacji możliwie długo, do momentu, w którym nic bym już nie zmienił lub w którym nie widzę już dalszej perspektywy dla jej rozwoju. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie jakość moich prac znacząco się poprawi.



















Tutaj mała galeria, czyli to co Maćkowi na prawdę wyszło ;)


Zdarzają się porażki w tworzeniu layout-ów?
Oczywiście, ostatnio nawet dosyć często. Są związanie z glonami (od dawna toczę wojnę ze Spirogyra, które jeszcze prowadzą partyzantkę), niezadowoleniem z aranżacji akwarium itp. Czasami aranżacja nie rozwija się tak, jakbym sobie tego życzył, jakaś roślina nie chce rosnąć. Jednak to decyduje o nieprzewidywalności tego hobby a w rezultacie o jego pięknie. Nigdy do końca nie możemy wiedzieć, czego się spodziewać.

Co wtedy, co wtedy myślisz i jak się czujesz?
Jest to dla mnie powód do irytacji i chyba nic więcej. Większość porażek ostatecznie wychodzi na dobre. Żałuję jedynie likwidacji aranżacji, która pierwotnie była robiona pod kątem konkursu w zeszłym roku. Glony niestety mnie pokonały, a hardscape w tym zbiorniku wydaje mi się być najlepszym do tej pory w moim wykonaniu. Może jeszcze do niego wrócę. Porażki powinny motywować i tylko wtedy mogą się one obrócić w sukces.


Jak oceniasz swój Aquascaping, co jest pozytywnego w twoich aranżacjach a czego wolałbyś się z nich wyzbyć?
To trudne pytanie bo trudno jest oceniać siebie. Kiedyś powiedziałeś, że moje aranżacje są „zwariowane”. I chyba to w nich lubię. Prawie we wszystkich wprowadzam trochę chaosu i nigdy do końca nie wiem co z nich wyjdzie. Lubię tą niespodziankowość. Obecnie staram się pozbywać z aranżacji niedopracowania, poprawiam szczegóły, które mają wpływ na ostateczny efekt. Trzeba na bieżąco monitorować sytuację w zbiorniku aby w porę reagować na niepożądane efekty. Akwarium to w końcu tylko małe, sztuczne środowisko wymagające ingerencji ze strony opiekuna. Staram się też większą uwagę zwracać na hardscape, bo jest on szkieletem każdej aranżacji i decyduje o jej ostatecznym charakterze. Nie oznacza to jednak, że poświęcam tygodnie na układanie kamieni „na sucho”. Po wstępnych oględzinach mam w głowie wstępny zamysł, który potem w przybliżeniu realizuję w zbiorniku.


Mam wrażenie, że wolisz bardziej korzenne aranżacje, mylę się? Jaki styl w ogóle przypada ci najbardziej do gustu? Rzeczywiście, korzenie bardziej do mnie przemawiają. Ma to chyba związek ze słabą dostępnością odpowiednich skał. Tak naprawdę poza kamieniami ADA ciężko jest znaleźć większą ilość czegoś ładnego co odpowiadałoby moim wymaganiom. Ostatnio dysponując kilkoma skałami Manten kombinuję z kamiennymi aranżacjami – mają one swoje wady i zalety. Najbardziej podobają mi się zbiorniki gdzie łączy się skałę i drewno, chociaż nie jest to łatwe. Trzeba zwrócić uwagę aby te elementy nie walczyły ze sobą tylko współgrały. Łatwo jest stłumić skałami korzenie – trzeba uważać. Z całej gamy aranżacji chyba najbardziej podobają mi się klasyczne, kolorowe ogródki z łodygowcami, kilkoma kamieniami czy korzeniami. Z drugiej strony ostatnio ciągnie mnie coraz bardziej w dzikie klimaty typowego Ryuboku. Wszystko ma swój urok, jednak warunkiem dobrej aranżacji jest dobry materiał. Nie ma co na siłę robić Iwagumi, jeżeli mamy klika małych skałek.








Kolejne prace naszego kolegi, a ta ostatnia... mmmm to majstersztyk aquascapingu.


ADA... gorące pytanie, ale nie będę pytał po prostu rozwiń wątek :)
ADA kojarzy mi się z kilkoma rzeczami. Przede wszystkim jest to firma, specjalizująca się w akwarystyce roślinnej, oferująca chyba najszerszy i najgłębszy asortyment z wieloma unikalnymi produktami, o jakości niestety bardzo rzadko spotykanej u konkurencji. Dla mnie przełomem było podłoże, które uważam za najlepsze na rynku. Po drugie ADA to postać Takashiego Amano, czyli naszego guru. Tutaj chyba nie muszę się rozpisywać. Mogę jedynie dodać, że podziwiam tego człowieka jeszcze za to, że swoją pasję potrafił wykorzystać dla stworzenia dochodowego przedsiębiorstwa działającego na skalę międzynarodową. Mało komu się to udaje. No i wreszcie ADA to konkurs IAPLC - wspaniałe przedsięwzięcie, jedyne z takim rozmachem i organizacją, skupiające aquascaperów z całego świata i co roku udowadniające mi, że tak naprawdę nic nie umiem.


Ideały? Ludzie których lubisz i podziwiasz i Ci którzy odcisnęli na Tobie największe piętno?
Hmm, jest takich osób naprawdę dużo. Gdy zaczynałem się bawić w akwarystykę roślinną niedoścignionymi wzorami byli tacy ludzie jak Norbert Sabat, Marcin Beteljewski, Jacek Pawłowski, Piotr Suty oraz Ty. Wielu skorzystało na Waszym doświadczeniu bo pokazywaliście się w Internecie - każdy mógł zobaczyć co można osiągnąć i jak wiele jeszcze do tego brakuje. Bardzo lubię prace Marcina Pęczka, którego podziwiam za cierpliwość i dokładność w tworzeniu aranżacji. No i prawdziwe talenty, które pojawiają się niemal znikąd i przewracają polski aquascaping do góry nogami jak choćby Paweł Iglewski, który w ciągu roku osiągnął poziom, o którym wielu (w tym ja) może śnić. Osobiście wiele zawdzięczam Grześkowi Mosurkowi, którego podziwiam za zapał do akwarystyki, postępy jakie robi no i poświęcenie się tej pasji również zawodowo. Absolutnym wzorem jest Adam Paszczela, którego aranżacje moim zdaniem są gdzieś ponad naszymi, na wyższym poziomie, po prostu całkiem inne. Poza polskimi akwarystami, podziwiam mistrzów z Azji, którzy prezentują wzorowe i całkiem inne podejście do aquascapingu. Najbardziej jestem pod wrażeniem mistrzów utrzymujących od lat wysoki poziom i prezentujących swój własny styl - postacie takie jak Fumio Shiga czy Masachi Ono. Sczególnie prace tego pierwszego zawsze powalają mnie dynamiką i lekkością. Ekipa CAU z Hong Kongu też jest niesamowita - w dodatku działają razem mając tym większą siłę przebicia. Ostatnio na topie jest Cliff Hui utrzymujący się w ścisłej czołówce konkursu, chociaż osobiście bardzo lubię prace Alana Chana - wzory do naśladowania w 60cm zbiorniku.


Marzenia? Co chciałbyś osiągnąć i mieć? A przynajmniej skrót tego w wersji akwarystycznej :)
Przede wszystkim chciałbym, aby akwarystyka nie znudziła mi się, abym zawsze znalazł dla niej trochę czasu i miejsca. Z typowo materialnych marzeń, chodzi za mną większy zbiornik, na który na razie nie mogę sobie pozwolić. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się przesiąść na większe litraże. Moim wielkim marzeniem jest odwiedzić Japonię w tym oczywiście również Niigatę. Ostatnio coraz mocniej fascynuje mnie ta kultura i zawierające się w niej podejście do akwarystyki. No i chciałbym, żeby moje prace były możliwie dopracowane i satysfakcjonujące nie tylko mnie ale i oceniających - forumowiczów, znajomych, sędziów itp.


Fotografia stała się teraz nieodzowną częścią akwarystyki, W tym drugim dobry jesteś a w pierwszym?
Fotografia to właściwie moje drugie hobby, choć ostatnio trochę zaniedbane. Staram się możliwie dużo wykrzesać z każdej finałowej sesji akwarium - na tyle na ile pozwala mi aranżacja i sprzęt. Prędzej czy później na pewno zacznę fotografować zbiorniki z użyciem lamp błyskowych, chociaż i bez nich można osiągnąć zadowalające efekty. Poza akwarium lubię fotografować przyrodę w każdej postaci. Spośród kilkudziesięciu zdjęć zawsze można wybrać te kilka, które najlepiej odzwierciedlają nastrój miejsca i przypominają gdzie się było. A czasem podpowiadają co można zrobić w akwarium.












I to co wszystkich nas akwarystów powinno chwytać za serce. Natura, która to dostarcza nam tylu pomysłów i inspiracji.


Widoki na przyszłość? Co byś chciał osiągnąć w tym hobby?
W przyszłym roku chciałbym trochę poważniej potraktować konkursy, przyłożyć się do wysyłanych prac. Zaczynam od konkursu NANO, może uda mi się kogoś zaskoczyć. Ostatnio widzę, że zostałem daleko w tyle za utalentowaną "konkurencją" ;)
Chciałbym podejść do akwarystyki z większą dozą kreatywności i tworzyć aranżacje, które będą zapadały w pamięć. To już chyba czas zacząć realizować te bardziej awangardowe pomysły, dotychczas odkładane na później. No i może kiedyś spełni się moje marzenie posiadania własnego sklepu akwarystycznego ;)


Dzięki wielkie za rozmowę. Było mi bardzo miło i przyjemnie gościć Cię na moim blogu. Chciałbym mieć tyle siły i zapału do pracy co Ty Maćku, ale coraz szybsze tępo zmian zostawia nas emerytów z tyłu :)

Życzę Ci powodzenia i wierzę, że będziesz w przyszłości naszą narodową dumą na międzynarodowych salonach... zresztą już jesteś.

Zapraszam wszystkich do wpisów i komentarzy a co ważniejsze do uzupełniania tekstu własnymi pytaniami.

Pozdrawiam serdecznie.



Link 15.05.2009 :: 10:58 Komentuj (2)
Witam serdecznie, wszystkich nałogowych polskich aquascaperów.

           Trochę minęło od ostatniej mojej aktywności na blogu, ale teraz ma się to zmienić ;)
Jako, że sam nie jestem w stanie nic wnieść do naszej narodowej akwarystyki to posłużę się znajomymi i ich dokonaniami. Pierwszy wywiad z serii „Best of Polish” był wielkim wyzwaniem i próbą a jego kontynuacja, jakoś nie mogła dojść do skutku. Politycznie mówiąc – nie było czasu, ale chyba brakowało zapału, bo w czasie aqua-emerytury nic się nie chce i człowiek woli patrzeć i zadowalać się tym co robią nasi wielcy rodacy, niż samemu w tym uczestniczyć. A jak już wiele razy pisałem, nasi rodacy potrafią i to wiele i równają się z największymi a kto śmie temu zaprzeczyć – zapłaci głową…







           Lubię dobrą akwarystykę ale nie tylko związaną z aquascapingiem, lubię akwarystykę stricte roślinną, czyli tą od której wszystko się zaczęło. Moje poczucie estetyki i powiązania z naturą i ekologią chyba od zawsze dążyło w tym kierunku i dlatego też, gdy już trafiłem do tego towarzystwa i kupiłem zbiornik 37l z trzema welonami, musiałem też natknąć się na roślinność (w akwarystyce) a później, potoczyło się to już swoim torem.
           Oczywiście Internet był tym medium, który mi umożliwił poznanie tego co teraz jest dla mnie życiowym hobby, ale Internet to nie same kable, tylko ludzie, którzy go tworzą a mi udało się na wczesnym etapie trafić w odpowiednie jego miejsce.
Była to od zawsze istniejąca strona http://www.akwariumjacka.republika.pl/ . To od niej wszystko się zaczęło, zamiłowanie do akwarystyki roślinnej a dużo później do aquascapingu. To te 10 przykazań (gdzie one są?) nauczyły mnie jak postępować z chwastami i jak i co się z czym je.
Miło mi przedstawić drugą osobę z naszego narodowego świata akwarystyki, którą jest oczywiście Jacek Pawłowski.


Witam Cię Jacku.

           Witam Cię Tomaszu, serdecznie dziękuję za zaproszenie do cyklu „Best Of Polish”.

Trochę głupio mi robić z Tobą wywiad biorąc pod uwagę, że akwarystyką zajmujesz się o kilkanaście lat dłużej niż ja i na pewno twoja wiedza przewyższa moją o głowę, ale mam nadzieję, że jakoś uda mi się wybrnąć z tej sytuacji.

Na początek standardowo chciałbym usłyszeć parę słów o Tobie o tym jak się to wszystko zaczęło i dlaczego akwarystyka?

           Urodziłem się w Jeleniej Górze w roku 1976. Moje pierwsze akwarium zostało założone przez mojego ojca, miałem wtedy 10lat, w 20 litrowym zbiorniku pływały Mieczyki odmiany berlińskiej, żwir był z rzeki a posadzona w nim była Moczarka argentyńska. Akwarystyka tak mi się spodobała, że zostałem jej wierny do dzisiaj z dwiema małymi przerwami, które wyniosły półtora roku. Po tym jak pękł zbiornik 20 litrowy miałem akwarium 40 litrowe potem wraz moim dorastaniem zmieniałem litraż na coraz większy, największe akwarium jakie miałem to był to zbiornik 300 litrowy. Przez moje zbiorniki w początkowym okresie przewijały się różne gatunki ryb, niektóre udało mi się rozmnożyć. Potem przyszła pora na rośliny.


Dlaczego akurat wybrałeś akwarystykę roślinną, bo na niej odkąd pamiętam skupiałeś swoją uwagę?


           Pierwsze akwarium roślinne zobaczyłem u kolegi w roku 1990, zbiornik 80 litrowy był cały zarośnięty Limnophilą i Nurzańcem, bardzo mi się spodobał. To było to co chciałem mieć u siebie, od tego akwarium kolegi się zaczęła moja przygoda z akwarystyką roślinną. Od roku 1992 próbowałem stworzyć akwarium roślinne u siebie, niestety nie za bardzo to mi się udawało. W tym czasie zacząłem kupować literaturę polską i niemiecką, na przełomie lat 1998/1999 mój zbiornik zaczął przypominać zbiorniki roślinne te widziane w książkach, do tzw. ”holendrów” jeszcze mu trochę brakowało. Na wakacje w roku 1999 postanowiłem zrobić „pełnego holendra” w nowym zbiorniku 300 litrowym.


Co oprócz „mokrych rękawów” lubisz w tym hobby?


           Uwielbiam wszystko co jest związane z akwarystyką roślinną, no może oprócz glonów i robienia nawozów z soli, chemia do tej pory jest dla mnie czarną magią (śmiech).Uwielbiam jak hodowane przeze mnie rośliny kwitną, każdy kwiatek to swoista nagroda za trud włożony w uprawę.


Już jakiś czas temu zapanował moda na ADA, co o tym sądzisz? Wiem, że sam stosujesz te produkty w rozszerzonym zakresie. Czy jesteś w stanie porównać je do tego wszystkiego, co stosowałeś wcześniej?

           ADA to temat rzeka(śmiech).Pierwszy raz z produktami Ady zapoznałem się na piśmie w roku 2001 po kupnie książki pt. Naturaquarien autor Takashi Amano w Niemczech. Potem były wzmianki w „Akwa Forum”, ale niestety te produkty nie były u nas dostępne. Kiedy pojawiły sie w Polsce postanowiłem je wypróbować i jak do tej pory zostałem im wierny. Moda pewnie na te produkty szybko nie minie w naszym kraju zwłaszcza, że produkty ADA mają ładny design, wszystko jest tworzone z poczuciem estetyki, nawet butelka z nawozem. Ja jestem jeszcze pod wpływem spotkania z Takashi Amano które odbyło sie w maju w roku 2004, tak więc „choroba”, trwa nadal i u mnie pokazują się powoli lecz systematycznie nowe produkty tej firmy .


Moja wiedza pochodzi tylko i wyłącznie z tego co wyczytałem od Was a skąd Ty się tego wszystkiego nauczyłeś? Bo w zwykłych sklepach akwarystycznych tego nie uczą…


           Książki, książki a od roku 2000 zacząłem czerpać wiedzę z Internetu. Dopiero Internet pokazał mi jak ja mało wiem (śmiech).Bardzo pomocne okazały się grupy dyskusyjne pl.rec.akwarium i natura.rośliny. W roku 2003 powstało forum roślinyakwariowe/holenderskie istna kopalnia wiedzy. Sam pod koniec roku 2002 zacząłem tworzyć swoją stronę internetową „akwariumjacka”. Tak jak pisałeś można było na niej znaleźć 10 przykazań akwarystyki roślinnej ,obecnie strona zmienia profil na przedstawiający mój dorobek. Zrezygnowałem z wszelkich rad bo teraz jest cała masa stron na których można znaleźć te porady.


Co lubisz w swojej akwarystyce a czego wolisz unikać?


           Aranże, które sobie zaplanowałem i plan się udał w 100%.Mój obecny aranż to jak na razie porażka, ale ja łatwo się nie poddaję, mam nadzieję, że uda mi się to Iwagumi wyprowadzić na prostą. Lubię tak jak wszyscy nie mieć glonów oraz problemów z nawożeniem. Nie cierpię bawić się w chemika, ale obecnie jest to konieczne.


Jakie style bardziej przypadają ci do gustu?

           Uwielbiam wszystkie. Obecnie tworzę tzw. ”nature” i do bólu głowy doprowadza mnie styl Iwagumi. Być może jeszcze w tym roku wrócę do typowego holendra z dużą ilością gatunków.


Muszę oczywiście zapytać o twoje ideały.
Kogo podziwiasz, cenisz i których z naszych narodowych aquascaperów stawiasz za wzór do naśladowania?


           Bardzo cenię nie żyjącego już profesora Kornobisa moja pierwsza książka była jego autorstwa. Po za tym dr Ryszarda Kamińskiego, Piotra Baszuckiego, Bartłomieja Lipczyńskiego, Pawła Działowskiego (Diki). Za wzór do naśladowania stawiam Norberta Sabata (Duch),to co On osiągnął w tak krótkim czasie jest godne podziwu ponadto ciągle znajduję link do jego strony na wielu zagranicznych stronach, więc jest znany również zagranicą. Norbert to taki nasz „Towar Eksportowy”. Kolejny to Arkadiusz Olesiak ten człowiek powoli i systematycznie tworzy swoje akwarystyczne marzenia życzę mu powodzenia w spełnianiu tych marzeń. Z zagranicznych ideałów to Takashi Amano.


Jacku, byłeś na spotkani z Panem Amano, jak je wspominasz i co z niego wyniosłeś?

           Do tej pory pamiętam jak do lokalu gdzie się odbyło to spotkanie wszedł Takashi Amano, akurat sam byłem w holu wiec podszedł do mnie się przywitał, kiedy podał mi rękę ugięły mi się nogi... wtedy uwierzyłem, że jednak marzenia się spełniają. Na spotkaniu można było się dowiedzieć wielu ciekawy rzeczy o aranżacji zbiorników "nature", ponadto był pokaz slajdów z fotkami krajobrazów i z aranżami zrobionymi na ich podstawie.W Warszawie z ust Takashi Amano padło to zdanie:
"Jeśli obserwując wasze akwarium robicie się senni do tego stopnia,że zasypiacie to znak,że macie piękne akwarium, a jeśli nie to znaczy,że trzeba jeszcze sporo popracować!"
autor: Takashi Amano (21-05-2004; Warszawa).
Pan Amano na spotkaniu cierpliwie odpowiadał na nasze pytania, rozdawał autografy i pozował do zdjęć. Po spotkaniu nabuzowany nowymi pomysłami postanowiłem, że styl nature będzie moim nowym wyznacznikiem w akwarystyce i jak widać staram sie tworzyć raz lepiej raz gorzej w tym stylu już od 5 lat.



Fotomontaż byłby nie na miejscu, ale nie ukrywam, że sam chciałbym być na Twoim miejscu ;)






Jakie są Twoje inne zainteresowania? Czy akwarystyka to oczko w głowie?


           Uwielbiam jazdę na rowerze, krzyżówki. Od ponad 10 lat interesuje się Formułą 1,lubię także skoki narciarskie. Słucham różnej muzyki, ale mój ulubiony zespół to Depeche Mode.


Widoki na przyszłość? Co byś sobie życzył i co chciałbyś osiągnąć w tym hobby?


           Moim skromnym marzeniem jest dostanie się do 200 w konkursie ADA-IAPLC, tym większym podróż do Japonii, ciężko będzie spełnić te drugie marzenie z powodu lęku przed lataniem ;-).


Na pewno Ci się uda, tworzysz fajne aranżacji i masz wiele chęci a to już połowa sukcesu.


Tajemniczy Ogród


Stone Garden


Karaibska laguna

Jacku przepraszam, ale muszę to napisać… wiem, że to nie będzie miłe, ale muszę. Twoje wcześniejsze, czysto roślinne prace zapierały mi dech w piersiach, naprawdę mnie porażały i były rewelacyjne a co najważniejsze pokazywały to co lubię, czyli czystą naturę we wszystkich jej barwach. Dlaczego zrezygnowałeś z tego stylu? Dlaczego zbiorniki bardziej holenderskie przestały Cię interesować?


           Nie przestały, ciągle mnie interesują. Teraz jest moda na zbiorniki typu „nature” i poszedłem za tą modą, ale jak pisałem wyżej może już w tym roku powrócę do typowego holendra z dużą ilością gatunków roślin.



A tu parę "starych" i może trochę zapomnianych aranżacji Jacka. to na nich się wychowałem i wyuczyłem.








Dziękuję, że zgodziłeś się być moim gościem i udzieli mi wywiadu i zaprezentować się na moim blogu. Było i jest mi niezmiernie miło. Mam nadzieję, że to nie ostatnie nasze spotkanie.


Zapraszam do komentarzy.

P.S. Kolejny delikwent to „młodzik”. Ktoś, kto przebija nas „starców” zapałem i nie zniechęca się niepowodzeniami. A kto to taki? Mój ideał…wszyscy jesteście moimi ideałami ;)


Link 19.09.2008 :: 10:52 Komentuj (11)



Witam wszystkich,


       Jako, że emocje po konkursowe już opadły, to możemy się zająć o wiele przyjemniejszymi sprawami.
Ostatnie IALPC uświadomiło mi jak Polacy są dobrzy w tym hobby i jakie potrafią osiągać sukcesy przy relatywnie niższych nakładach w porównaniu do swoich kolegów z zagranicy. Niestety jesteśmy rozproszeni i tak naprawdę tylko parę osób reprezentuje nas w kraju i za granicą.

Nie chcę tu tworzyć żadnego stowarzyszenia, bo na to nie mam wiedzy i chęci, ale bardzo chciałbym poświęcić część swojego bloga i przeznaczyć go dla kolegów rodaków, których twórczość zapiera dech w piersi a nie koniecznie mają strony, czy też publikują swoje prace, dla tych którzy są wizytówką naszego aquascapingu za granicą i w końcu dla tych, których wiedza i pomoc innym przyczynia się do rozwoju akwarystyki w Polsce.

       Cyklem wywiadów z cyklu „Best of Polish” chciałbym przedstawić parę sylwetek naszych kolegów z Polski i ich dokonania.

       Jako pierwszego wybrałem „Polskiego zwycięzcę” tegorocznego IAPLC, osobę o nieprzeciętnej wiedzy akwarystycznej, którą od momentu publikacji pierwszej aranżacji na forum okrzyknąłem moim ideałem i muszę przyznać, że po upływie 3 lat śmiało mogę powiedzieć, że się nie pomyliłem.

Bardzo miło mi przedstawić pierwszego z zasłużonych czyli Pawła Piotrowskiego.

       Witam Cię Pawle i na wstępie dziękuję, że zgodziłeś się być pierwszym odważnym, ponieważ nie ma co ukrywać, że moja wiedza redaktorska jest zerowa i ciężko powiedzieć co z tego pomysłu wyjdzie ;)

Pierwsze co chciałbym usłyszeć to parę zdań o Tobie.

       Na wstępie dziękuję Tomku za tak zaszczytną ideę oraz za to że mnie wybrałeś na bohatera jej premierowej odsłony. Ponieważ początki są najtrudniejsze postaram się pierwszą odpowiedzią nie zanudzić czytelników.
Urodziłem się w 1978 r. w Warszawie i do dnia dzisiejszego w niej mieszkam. Moje początki z akwarystyką zaczęły się w szkole podstawowej, jako młodzi zapaleńcy, wspólnie z kolegą założyliśmy sobie akwaria ok. 70-cio litrowe. Były to typowe akwaria towarzyskie bez żadnych aspiracji hodowlanych, jeśli pominąć przychów gupików czy molinezji. Akwarium miało cieszyć oko. Bardzo miło wspominam tamten okres. Pierwsze książki które dostałem od wujka, jeszcze przed założeniem zbiornika, czytałem po kilkadziesiąt razy, praktycznie znałem je na pamięć. Z niecierpliwością czekało się na nowe numery czasopisma „Akwarium”. Później było coraz więcej książek i ciągłe poszerzanie swojej wiedzy akwarystycznej.
Nie interesowałem się wyłącznie akwarystyką. Wędkarstwo to również moje hobby, z racji braku czasu, obecnie trochę zaniedbane ale jako dwunastolatek mogłem się pochwalić złowieniem prawie metrowego szczupaka ważącego 7 kg.
Z racji zainteresowania ogólnie przyrodą, w 2002 r., ukończyłem studia na Wydziale Nauk o Zwierzętach Warszawskiej SGGW na specjalności hodowli małych zwierząt użytkowych i amatorskich. Oczywiście obroniłem się z tematu akwarystycznego.
Poza tym moją pasją są rowery. Bardzo lubię długie wycieczki i odkrywanie nowych terenów. Posiadam typowego hardtaila XC ale coraz intensywniej myślę nad szosówką. Dawnymi czasy brałem nawet udział w lokalnych zawodach rowerowych bez spektakularnych sukcesów. Rower jest genialny jak się chce o wszystkim na chwilę zapomnieć i wyciszyć.


A więc studia szły w parze razem z zainteresowaniami, niestety ja nie miałem takiego szczęścia i dlatego Ci zazdroszczę.
Jakie były początki twojej przygody z akwarystyką roślinną i aquascapingiem, dlaczego akurat wybrałeś ten rodzaj hobby?

       Zawsze trudno mi było wyobrazić sobie zbiornik, w domu, bez zieleni. Może to kwestia obecności tego koloru. Dla mnie był on zawsze tłem i uzupełnieniem dla wspaniałych barw ryb. Przez pewien okres czasu miałem w akwarium Uaru sp.. Siłą rzeczy zieleni w nim nie było. Pomimo pięknych ryb czułem, że zbiornikowi czegoś brakowało. Zresztą po sprzedaniu Uaru zrobiłem sobie mała przerwę od akwarystyki. Interesowałem się jedynie jej teoretycznymi aspektami. W tamtym czasie kupiłem jeden z numerów czasopisma „Tropical fish hobbyist” w którym widniały zdjęcia nagrodzonych zbiorników z pierwszego „Amano’s Aquatic Plant Design Contest”. To było coś wspaniałego, nigdy przedtem czegoś takiego nie widziałem. Oczywiście wcześniej stykałem się z akwariami holenderskimi to jednak było coś nowego. Na własny zbiornik roślinny musiałem jednak poczekać do początku 2004 r..
W międzyczasie, w czasopiśmie „Aqua Forum”, oglądałem jeszcze wyniki drugiego IAPLC (2003 r.) a także byłem świadkiem pierwszego forum akwarystyki roślinnej w Warszawskim ZOO na którym referat miał przedstawiciel firmy Tropica. Wtedy jednak miałem już przed oczyma wizję roślinnego zbiornika biotopowego. Przy okazji byłem zaangażowany w projekt budowy Oceanarium Warszawskiego. Cały projekt miał być czymś czego w Polsce jeszcze nie było i nadal nie ma. Kubatury zbiorników liczone nie w litrach a w metrach sześciennych. Podwodne tunele, symulacja rafy koralowej. Ogromne ryby i rekiny. Galeria zbiorników roślinnych w tym też i pewnie w stylu „nature”. Oczywiście z Oceanarium nic nie wyszło. Jak to u nas bywa zaistniała, na wyższym szczeblu Fundacji Oceanarium Warszawskiego, tzw. różnica poglądów, chociaż de facto nie było o co jeszcze kruszyć kopii. Na to wszystko nałożył się dodatkowo impas inwestycyjny, i kłopoty z przyznaniem przez miasto terenu pod inwestycję w stolicy, przypadający na lata Warszawskiej prezydentury Lecha Kaczyńskiego. I tak to inwestycja która mogła dać niezwykły impuls do rozwoju akwarystyki w Polsce odeszła w niebyt.

Co lubisz najbardziej w tym hobby?

       Wszystko (śmiech). A na poważnie, odkrywanie nowego i tworzenie. Człowiek uczy się przez całe życie. Gdy wydaje mu się, ze coś tam już wie, staje nagle przed zupełnie nowym problemem. Nie chodzi tu oczywiście o wynajdywanie sobie trudności a raczej o takie doskonalenie swojego warsztatu aby było ich coraz mniej. Jak przypomnę sobie mój powrót do akwarystyki po dwóch latach przerwy to sam się dziwię, że się nie załamałem. Poszedłem od razu na głęboką wodę – oświetlenie HQI, CO2 z butli wysokiego ciśnienia, woda z filtra RO a to wszystko bez porządnego przygotowania teoretycznego. Na pierwszą katastrofę nie trzeba było długo czekać. Okazało się że, nie z mojej winy, rośliny były przemrożone. Aranżacja nawet się nie zaczęła a już się skończyła Za drugim razem poszło lepiej. Tym razem praktycznie wszystko zaskoczyło tak jak powinno i stworzyłem coś co wyglądało jak roślinny zbiornik biotopowy. Z dwutygodniową historią istnienia aranżacja pojechała na mój pierwszy konkurs. Niestety pod moją wakacyjną nieobecność akwarium zakończyło żywot.
Błędy są na początku nieuniknione, ważne żeby się nie poddawać i potrafić wyciągać z nich właściwe wnioski.

Nie ukrywam, że Twoja wiedza akwarystyczna wprawia mnie w zakłopotanie, niemal w każdym temacie potrafisz celnie doradzić i pomóc. Gdzie się tak wiele nauczyłeś?

       Akwarystyka jest tak ogromną dziedziną, że nie sposób znać się na wszystkim. Sam bardziej dostrzegam ile jest jeszcze do poznania. Najważniejsze to dużo czytać a później zadawać pytania. Dawniej nie było Internetu, wiedzę teoretyczną zdobywało się z książek i czasopism. Obecnie nie ma żadnych trudności z dostępnością wiedzy. Trzeba tylko chcieć. W zasadzie dziś stoimy przed problemem umiejętności szukania wiedzy. Wielu akwarystów niestety sobie z tym nie radzi.

Nie tworzysz wielu aranżacji w roku, ale te, które wyjdą spod twojej ręki, wydają się bardzo przemyślane. Czy od samego początku wiesz co chcesz stworzyć i jaki aranżacja ma mieć kształt?

        Przeważnie tworzę jedną aranżacje na rok. Posiadam tylko jeden zbiornik a rok to, moim zdaniem, wystarczający czas żeby aranżacja się znudziła. Dochodzi do tego jeszcze kwestia braku czasu itd..
Z reguły w wyobraźni tworzę sobie ogólny obraz aranżacji. Czasami jest tak dokładny, że widzę poszczególne kształty grup roślin. Najważniejsze to mieć dobry punkt wyjściowy, bazę dla aranżacji. Może to być, na przykład, korzeń który się posiada. Może być to też wyobrażenie o wystroju zbiornika. Ta druga droga jest trudniejsza. Łatwiej dopasować aranżację do posiadanych elementów wystroju niż szukać wyimaginowanych korzeni czy kamieni.
W miarę rozwoju aranżacja przechodzi metamorfozy, czasami wprowadzam nowe gatunki roślin, natomiast jej ogólny charakter pozostaje niezmienny.


Jaki styl przypada Ci bardziej do gustu, jakie aranżacje podobają Ci się najbardziej?

       Osobiście najwyżej cenię sobie dobrze zaprojektowany zbiornik biotopowy w tym przypadku z roślinami. Trudność polega na stworzeniu dobrej aranżacji z zachowaniem zasad właściwych dla tego typu akwariów. Takich idealnych aranżacji widziałem dosłownie kilka. Zalicza się do nich mistrzowska aranżacja (3 miejsce) z pierwszego konkursu organizowanego przez Aqua Design Amano.
Bardzo ciekawy jest też styl „mizube”, daje on wiele możliwości rozwoju. Tkwi w nim duży potencjał odkrywczy.
W zasadzie każdy styl ma coś do zaoferowania. Jest też wiele zbiorników które trudno jednoznacznie zakwalifikować w kategoriach danego stylu. I to jest piękne w tym hobby. Tylko od wyobraźni akwarysty zależy co będzie chciał pokazać w zbiorniku.


I tu masz rację, sam mam niekiedy problemy z określeniem tego czy innego stylu, wzajemne przenikanie się sprawia, że można tworzyć niezliczone aranżacje – nawet przy użyciu tych samych materiałów.
A co z rybami? Czy dobierasz je specjalnie do aranżacji, czy bardziej kierujesz się przy wyborze własnym gustem i wybierasz to co Ci się podoba?

       Ponieważ ryby powinny być integralną częścią aranżacji staram się dobierać je tak aby z nią współgrały tworząc harmonijną całość. Przy okazji nie odmawiam sobie przyjemności wyszukiwania gatunków które mi się podobają. Na przykład w moim ostatnim projekcie bystrzyk Pereza miał na tyle znaczącą rolę, że znalazł się w jej nazwie. Bardzo długo zastanawiałem się nad obsadą dla tego projektu.

Ideały? Kogo podziwiasz w świecie akwarystyki?

       Trudne pytanie. Zdaję sobie sprawę, że nie znam wielu osób które wniosły bardzo duży wkład w rozwój akwarystyki. Mam duży szacunek dla postaci Heiko Blehera, człowieka o nieprzeciętnej wiedzy akwarystycznej oraz Takashi Amano w końcu to On zaprezentował nowy punkt widzenia na akwaria roślinne. Z polskich osobistości wypada wymienić Jerzego Antychowicza. Każdy kto się zetknął z jego książkami dotyczącymi chorób ryb docenia ich fachowość.

Osobiście uważam, że czerpanie inspiracji czysto z natury jest arcytrudne, czy Twoje pomysły na aranżacje pochodzą właśnie z natury, czy może wychodzą one w trakcie tworzenia?

       Wszystko zależy od tego przez co rozumiemy inspiracje z natury. W końcu korzeń znaleziony nad rzeką czy kamień też są jej częścią, wytworem natury. Jeśli zaś chodzi o przenoszenie do akwarium pejzaży i tworzenie podwodnych krajobrazów to owszem, czasami staram się to naśladować. Nie kopiuję rzecz jasna konkretnej fotografii raczej próbuję oddać charakter pewnego wycinka natury.

Nigdy nie widziałem żebyś miał problemy z glonami, czy to dobrodziejstwo Cię omija, czy też masz jakieś sprawdzone, uniwersalne metody?

       Po prostu się tym nie chwalę. Też miewam z nimi kłopoty, chyba nie ma takiej osoby która by nigdy nie miała z nimi styczności. Jest jednak kilka rzeczy które ułatwiają zmniejszenie kontaktu z glonami do minimum. Po pierwsze jest to cierpliwość, nie da się dziś założyć akwarium a jutro mieć w pełni ukształtowany zbiornik. Pewnych rzeczy nie da się przyśpieszyć. Po drugie może to zabrzmi górnolotnie ale jest to wiedza. Po trzecie praktyka i trochę szczęścia. To ostatnie jest z reguły wypadkową dwóch poprzednich.
Początkujący akwaryści mogą skorzystać z rad które znajdą w różnych przewodnikach np. ADA „The nature aquarium beginner’s manual”.


W ostatniej aranżacji zastosowałeś pierwszy raz produkty ADA, czy wykorzystałeś pełną gamę tych produktów, czy tylko niektóre i co o nich sądzisz?

        Przełomem było zastosowanie podłoża Aqua Soil, w moim przypadku była to Amazonia, wraz z Power Sand Special S. Wcześniej zdarzało mi się zastosować tylko nawozy w płynie. Uważam że podłoża typu „ziemia” to przyszłość akwarystyki roślinnej w ogóle. Mają one zalety których nie posiadają tradycyjne podłoża. Ich zaleta sprowadza się generalnie do bezproblemowej uprawy gatunków które wcześniej uchodziły za trudne. Bardzo sobie też chwalę Bacter Ball, umieszczam go w filtrze kubełkowym.

Twoje inne zainteresowania? Wiem, że nie obca Ci jest tematyka terrarium, które z tych hobby jest tym właściwym?

        Oczywiście akwarystyka. Terrarium jest też fajne, na pewno mniej absorbujące niż akwarium. Terrarystyka może być ciekawą alternatywą dla osób które nie mają czasu na utrzymywanie akwarium. Na pewno jest tańsze od akwarium. Nie trzeba stosować wielu skomplikowanych urządzeń. Osobiście posiadam małe terrarium z termitówkami indyjskimi. Ciężko mówić o jakimś wystroju, te żaby są w stanie stłamsić praktycznie każdą roślinę więc mają tylko ziemię kokosową. Jestem też posiadaczem pająka Brachypelma emilia, bardzo ciekawego w obserwacji stworzenia.

Widoki na przyszłość? Jakieś zmiany?

        Postaram się wystartować za rok w kolejnym konkursie IAPLC. Być może kupię i urządzę sobie porządne terrarium. Nie wykluczone, że kupię boa tęczowego. Obawiam się tylko, że czas a raczej jego brak może stanąć na drodze realizacji projektów.


       To by było na tyle. Miło, że przedstawiłeś nam swój punkt widzenia na akwarystykę. Dobrze, że tworzysz i udzielasz się w sieci i pomagasz innym, to wielki plus, ponieważ nie wszyscy skorzy są do pisania i ujawniania swojej wiedzy.
No i oczywiście zapraszam do oglądania aranżacji stworzonych przez Pawła. Nie będę się powtarzał... dla mnie rewelacja ;)


       A oto pierwsza aranżacja Pawła, która wywarła na mnie chyba największe wrażenie, gdy zaczynałem bawić się w to hobby oraz inne...


The Valley of Wind



Deep green grassland



Dancing on the hill


       No i oczywiście nie obyło by się bez tego naj, naj, czyli tegorocznego aranżu, który zajął 51 miejsce w konkursie
IAPLC 2008.


The july of bleeding heart tetra


       Muszę też przyznać, że zaraziłem się od Ciebie aspektem akwarystyki czysto biotopowej i chodzi mi po głowie właśnie taki zbiornik, ale czas pokaże co z tego wyjdzie.


       Życzę Ci powodzenia i zapraszam ponownie z nową aranżacją na moją stronę.


Pozdrawiam serdecznie i dziękuję.

P.S. Wszelkie pytania w opcji „komentuj”. Zapraszam wszystkich.
P.S.2 Kolejni nasi koledzy już niebawem, także zapraszam ponownie ;)

Zabrania się kopiowania oraz przetwarzania wszelkich materiałów z tej strony bez zgody i wiedzy autora.
Copyright by Tomasz Zawół. All rights reserved.