Powrót do naturaqua.fotoblog.pl naturaqua at ownlog '06
Link 06.07.2007 :: 10:18 Komentuj (5)




Oto małe, nudne i usypiające Iwagumi jakie ostatnimi czas sobie zrobiłem. Z jednej strony fajny styl, bo nic nie trzeba robić w zbiorniku, ale z drugiej ile tak można?
Miałem trochę problemy z krasnorostami, ale jakoś udało mi się je zlikwidować bez skrobania kamieni… znaczy się Amano są super ;)
Jeżeli chodzi o samą fotkę to była to najgorsza sesja w moim życiu. Zeszło nam z kolegą Bartkiem jakieś ponad 3h zanim coś zaczęło coś wychodzić. Jednak stawianie zbiornika 5cm od ściany to porażka, musze pomyśleć nad jakimiś kółkami pod szafkę…

Zbytnio nie ma co się tu rozpisywać, więc może przejdę już do fotografii.

Zbiornik: 60x30x36 ~ 65l
Filtracja: Eheim Ecco 2234
Oświetlenie: 3x18W T8 Philips 965
CO2: wysokociśnieniowa butla 6kg + DIY Reaktor.
Parametry: pH 6.6, NO3 5-10, reszta???
Podłoże: ADA: Aqua Soil Amazonia, Power Sand Special S, Tourmaline BC.
Chemia: Green Brighty Step 1, KNO3.
Elementy dekoracji: Manten stone.
Flora:, Eleocharis acicularis, Hemianthus Callitrichoides, Lagarosiphon madagascariensis, Vesicularia ferriei, Glossostigma elatinoides.
Fauna: Tanichthys albonubes, Caridina japonica, Neocaridina denticulata sinensis 'Fire Red'.




Link 21.07.2007 :: 14:33 Komentuj (10)


DIY "SOLAR Mini S"

Witam.
Jako, że 65-tka przeszła na razie do historii i odrodzi się na nowo dopiero w grudniu, postanowiłem zapełnić szafkę, co by nie stała taka pusta i nie straszyła ludzi.
Jest to wpis do działu DIY, więc zbiornika nie pokazuje (zresztą nie ma co pokazywać) a chciałem tylko przedstawić projekt lampy, która została wykonana na potrzeby tego małego cuda.

Opis lampy jak i 90% pracy wykonał Bartek a moim wkładem było tylko perfekcyjne ukształtowanie rurek ;)

Opis:
Projekt –nic specjalnego/nic nowego, zero kreatywności.
Całą stylistyka tej lampy -począwszy od koloru, przez wymiary po rodzaj oświetlenia żywcem skopiowana. Wiadomo skąd (SOLAR Mini S dla systemu ADA Cube Garden MINI S).
Różnica polega w cenie i tworzywie, z którego została wykonana.
Jako główny materiał użyty został spieniony PCW (polichlorek winylu). Do budowy wykorzystano przeróżne arkusze, począwszy od grubości 2 poprzez 3, 4, 6 oraz 8, a nawet 12mm. Niekiedy klejono warstwy z kilku elementów różnej grubości, dla uzyskania pożądanego efektu.
Najwięcej problemu nastręczyło wykonanie krzywizny lampy, która powstała z 19 odcinków 1cm szerokości sklejonych ze sobą PCW. Gięcie „na ciepło”, po podgrzaniu do odpowiedniej temperatury tworzywa, formowaniu na uprzednio przygotowanej krzywiźnie okazał się niemalże niewykonalne. Bynajmniej, nie przy takiej grubości tworzywa.
Łącznie należało przygotować 63 elementy, o przeróżnych kształtach.
Szczeliny pomiędzy stykami poszczególnych pasów/elementów wypełniono szpachla do tworzyw sztucznych, przeszlifowało papierem ściernym różnych frakcji i pomalowano trzema warstwami białego podkładu po czym, dwiema właściwego już koloru –matowego srebra.
Oświetlenie -18W technologii kompaktowego niezintegrowanego źródła światła z trzonkiem 2g11 zasilana dławikiem indukcyjnym ze starterem w zestawie. Całość wiernie oddaje oryginał. Podobnie jak zbiornik, Cube Garden mini S ze szkła float, klejonego bezbarwnym sylikonem.
Jedyna innowacja jest regulowana wysokość lampy. Efekt –nie mniej imponujący.





Koszt:
arkusze PVC łącznie –26zł,
Klej z cyjanoakrylem (7gram) do łączenia tworzyw – 9,8zł,
szpachla do tworzyw –12zł,
lakier w spreju podkładowy i srebrny mat –14zł,
Oświetleni (źródło światła Sylvania 865, gniazdo 2g11, uchwyt, dławik, starter, uchwyt na starter, włącznik, przewód zasilający z wtyczką) 53zł,
Rurka z metalu średnicy 6mm –1,78zł
...

Razem 116,58zł.





Wszelkie pytanie o projekt (jeżeli takowe będą) proszę kierować jako komentarze, kolega Bartek zobowiązał się przedstawić wszelkie materiały i odpowiedzieć na wszelkie pytania.
Dzięki wielkie ;)


Link 26.07.2007 :: 10:10 Komentuj (6)


Nymphaea ???-Grzybień-Lilia Wodna.

Nymphaea ??? czyli Grzybień, ale niestety nie znany. Nie znany ponieważ jest masę ich odmian i bardzo ciężko jest mi odgadnąć, którą udało mi się zdobyć. Może gdy zakwitnie będzie łatwiej, ale póki co muszę uznać go za odmianę X.
Powszechna nazwa, którą można wszędzie napotkać to Lilia Wodna i tak też ja ją nazywam.
Oczywiście jest to roślina głównie dedykowana dla stawów i oczek wodnych, ale z powodzeniem można ją uprawiać w akwariach. Bardzo łatwo się przyjmuje i w miarę szybko się rozrasta zmuszając nas do przycinania części liści w celu odsłonięcia innych roślin, które rosną poniżej i mogą cierpieć na niedobór światła.
Młode liście Lilii Wodnej rozpoczynając swój wzrost od kłącza. Na początku są zwinięte w podwójny „rulon” i dopiero gdy dorastają do tafli wody, rozkładają się i zaczynają przybierać swoją ostateczną formę.


Młody listek Lilii wodnej w zbliżeniu.

„Kiełkowanie” z toni wodnej przebiega dosyć szybko i trwa niespełna dwa dni (40cm) zaś przeobrażanie w piękne, zielone i pływające liście zajmuje około 5-7 dni. Na początku liście są bordowo-czerwone, zaś po przeobrażeniu staja się zielone.
Lilia Wodna nie sprawia większych problemów w uprawie, ale jest jeden i niestety nie do wyeliminowania problem, który doprowadza do uszkadzania liści nawodnych a mianowicie… bąblowanie roślin rosnących poniżej sprawia, że tlen zbiera się pod listkami lilii i doprowadza do ich wysuszania, przez co zaczynają się na nich pojawiać plamy przypominające nerkozę.
Jest to problem, ale biorąc pod uwagę szybki przyrost rośliny możemy sobie pozwolić na systematyczne usuwanie chorych listków.

W naturze lilia występuje bardzo często i można ją spotkać w zbiornikach z wodą stojącą lub wolno płynącą. Przeważnie rośnie w dnie mulistym lub też torfowym, czyli takim jak na fotografii poniżej i jak widać bardzo dobrze radzi sobie nawet w typowym błotku, w którym bardzo często kwitnie.


Lilia Wodna w naturze ;)

Lilia jest raczej rośliną tylniego planu, ale można ją stosować jako „mocny punkt” w zbiorniku… tyle, że nie wszystkim może się to podobać. Ja osobiście polubiłem tą roślinę i chciałbym aby zakwitła w moim akwarium, ale niestety nie wiem czy zdąży ;)


Zabrania się kopiowania oraz przetwarzania wszelkich materiałów z tej strony bez zgody i wiedzy autora.
Copyright by Tomasz Zawół. All rights reserved.