Hemianthus Callitrichoides (uprawa emersyjna)

Niestety za wiele nie wiem o tej roślinie mimo, że próbuje ją uprawiać już od roku. Pochodzi z centralnej/południowej Ameryki z okolic Kuby i właśnie z takim przydomkiem jest bardzo często spotykana w sprzedaży. Zdania są podzielone co do samego przydomku „Cuba”, wiele osób twierdzi, że jest to ta sama roślina co bez tego członu a różnice w samym wyglądzie to kwestia różnic w uprawie… i tak też ja uważam. Jest to roślina o bardzo małych listkach (3-5mm) i bardzo gęsto porastająca dno zbiornika, doskonale nadająca się na „trawnik” w dużych i bardzo małych zbiornikach. Nie ma co ukrywać, że jest to roślina trudna w hodowli a jej niski, pierwszoplanowy charakter można osiągnąć przy zastosowaniu mocnego oświetlenia i dozowania CO2… chodź znam przypadki, że rosła ona bardzo ładnie przy słabym oświetleniu. Z moich doświadczeń mogę powiedzieć tyle, że potrzebuje ona żyznego podłoża, dobrego nawożenia makroelementami (N,P) oraz sporych ilości Fe. Przy braku żelaza (w moim zbiorniku) znacznie spowalniała swój wzrost a listki stawały się bardzo małe a niekiedy mikroskopijne, to samo tyczyło się CO2 (podobne objawy). Zaraz po zasadzeniu radzę usunąć ze zbiornika Amano, bądź zabezpieczyć sadzonki np. siateczką, ponieważ krewetki bardzo umiejętnie potrafią wyrywać tą roślinę z podłoża, dopóki nie ukorzeni się ona dobrze. Tak jak napisałem, niestety nie udało mi się jak do tej pory wyhodować jej w warunkach akwariowych, tak abym był z niej w pełni zadowolony. Zawsze coś szło nie tak a jej wygląd pozostawiał wiele do życzenia. Może lepiej pójdzie mi na Amazonii…
Name:

Komentarze: