Vallisneria nana

Vallisneria nana roślina z rodziny Hydrocharitaceae, jeden z najrzadziej spotykanych Nurzańców w Polsce. Roślina tylniego planu, tworząca po pewnym okresie czasu, ładną „ścianę” porastającą tył zbiornika. Nadaje się także do dekoracji bocznych ścian, np. zasłaniających elementy wyposażenia zbiornika, takie jak filtr, grzałka, itp.
Jest najbardziej atrakcyjnym nurzańcem ze względu na swoje cienkie, długie, proste i ciemno zielone liście.
Została odkryta w północnej Australii i w swoim macierzystym środowisku jej liście nie są tak długie jak w akwarium i osiągają do 15 cm. W zbiornikach dzięki odpowiedniemu nawożeniu, jej liście potrafią osiągać nawet 50-70 cm długości (u mnie do 60) i do 5mm szerokości.
Na zdjęciu porównanie dwóch liści rośliny z tej samej rodziny. U góry Vallisneria nana a zu dołu Vallisneria Torta.



Vallisneria nana rozmnaża się przez rozłogi i przy odpowiednich warunkach potrafi poryć tył zbiornika w niespełna pół roku (zależnie od wielkości). Jest łatwa w uprawie i toleruje cały wachlarz warunków w zbiorniku, ale dla zapewnienia szybkiego wzrostu, oczywiście potrzebuje mocnego światła. Przy sadzeniu i przesadzaniu tej rośliny należy szczególnie uważać, ponieważ roślina ta lubi gubić liście, które bardzo łatwo się odłamują.

Vallisneria nana w wyższych partiach ma tendencję do pokrywania się glonem z rodzaju zielenic (kropki), ale jest to w głównej mierze związane z ogromna ilością światła jaka dociera do kładących się na tafli wody liści.

Roślina ta nadaje się zarówno do zbiorników nature, jak i do holenderskich. Niżej na fotografii w mojej kompozycji (przed liftingiem).




Vallisneria nana potrafi także rozmnażać się ge-neratywne, ale występuje ono w mocno oświetlonych zbiornikach i polega w wielkim skrócie na kwitnięciu tej rośliny. U mnie w zbiorniku Vallisneria nana zakwitała po ok. pięciu miesiącach, wypuszczając ponad wodę wiele kwiatów, które niestety nie okazały się różami lub innymi ładnymi bratkami :)
Niestety nie chce mi się bawić w zapylanie kwiatków, więc nie sprawdzę do końca jak i na czym polega rozmnażanie ge-neratywne, ale jeżeli przez przypadek uda mi się w ten sposób rozmnożyć tą roślinę to nie omieszkam zamieścić fotek ;)



Polecam tą roślinę wszystkim, którym znudziły się już łodygowce w tylnim planie i poszukują czegoś innego, co pomoże stworzyć większą głębię w zbiorniku i jednocześnie przysłoni tło, tworząc mroczny i zarazem piękny klimat.
Name:

Komentarze:

23.01.2007, 20:06 :: 84.38.95.202

Jacku, poczekaj jeszcze chwilkę a będzie Ci dane :D

22.01.2007, 12:16 :: 83.27.149.237
Jacek Pawłowski
Witam
Tomku czy jest szansa na kupno 2-3 szczepek Vallisneria nana ???

05.01.2007, 17:12 :: 87.207.162.62
Maxxxo
Często myślę nad użyciem nad użyciem tej rośłiny do nowej aranżacji jednak nigdy nie mogę się przebić... Swoją drogą widać że baniak nieźle się rozwiną :)mech trochę za ciemny ale to szczegół.